15 września

Ida Gliksztejn
15 września, o godzinie mniej więcej 17 nadleciały bombowce i znowu się zaczęło. Wybuchy bomb wstrząsały miastem, a samoloty nad łąkami spuszczały się nisko, niziutko i kosiły z karabinów maszynowych. Nikt nie przypuszczał, że jesteśmy bez jakiejkolwiek obrony przeciwlotniczej, że już od pierwszych dni wojny jesteśmy zdani na pastwę złego losu.

17 września

Ida Gliksztejn
O 6 rano udałam się do komendy policji, by się czegoś dowiedzieć. Wszędzie pusto. Na wpół otwarte szuflady. Akta rozsypane po kątach. Policji już nie było.

18 września

Kazimierz Podbielski
Mieszkaliśmy na Skłodowskiej 4, na pierwszym piętrze, więc widziałem, że tutaj gdzie jest Plaza w tej chwili, to najpierw w trzydziestym dziewiątym roku tam stawało wojsko, przed wojną tam był teren wystawy koni, tam były dwa korty tenisowe, wiaty naokoło były i tam konie stały.

Wspomnienie o obronie Lublina…

Janina Smolińska

Ja nie brałam udziału w obronie Lublina. No, moi koledzy, chłopcy szczególnie – tak. No, do tej obrony powołani byli raczej ludzie związani aktualnie i wcześniej z wojskiem. Czyli chodzi po prostu o ludzi już przeszkolonych. Pamiętam obronę Lublina.