15 września

Ida Gliksztejn
15 września, o godzinie mniej więcej 17 nadleciały bombowce i znowu się zaczęło. Wybuchy bomb wstrząsały miastem, a samoloty nad łąkami spuszczały się nisko, niziutko i kosiły z karabinów maszynowych. Nikt nie przypuszczał, że jesteśmy bez jakiejkolwiek obrony przeciwlotniczej, że już od pierwszych dni wojny jesteśmy zdani na pastwę złego losu.

18 września

Kazimierz Podbielski
Mieszkaliśmy na Skłodowskiej 4, na pierwszym piętrze, więc widziałem, że tutaj gdzie jest Plaza w tej chwili, to najpierw w trzydziestym dziewiątym roku tam stawało wojsko, przed wojną tam był teren wystawy koni, tam były dwa korty tenisowe, wiaty naokoło były i tam konie stały.

Ostatnie dni czerwca…

Cytat przepisał pan Krzysztof Kuchciak.
Wiadomości z Lublina w korespondencji Wincentego Dawida z 1 lipca 1857 roku (Gazeta Warszawska 1857 nr 188)