Zapraszamy państwa na niezwykłą  podróż w przeszłość. Cofnijmy się do roku 1852, kiedy słynny artysta Adam Lerue przemierzał lubelskie ulice. Swoją wędrówkę zacznijmy w okolicy drewnianego mostu na Bystrzycy, przez który biegnie trakt zamojski.

Widok Lublina od strony traktu zamojskiego (1847) W miejscu tym, podczas jednego ze swoich pobytów w Lublinie, Adam Lerue prawdopodobnie zdjął widok miasta. Było to w roku 1847. Przemierzając tym traktem w kierunku centrum, skręcamy w ulicę Bernardyńską i dochodzimy do placu, przy którym znajduje się kościół Bernardynów.

1. Kościół Bernardynów – Piotr Celiński
Świątynia ta powstała w 1459 roku. Nie znamy fundatora klasztoru. Podobno pewnego dnia na środku lubelskiego Rynku, w burzę, pojawił się zaprzęg z wołami, na którym znajdowała się skrzynia. Po jej otwarciu okazało się, że znajdują się w niej pieniądze oraz kartka, że mają być przeznaczone na fundację kościoła dla Bernardynów. Mieszczanie lubelscy zgodnie z wolą nieznanego mecenasa sprowadzili zakon do Lublina. Dawniej kościół przedstawiał się jeszcze piękniej niż obecnie, wejdźmy jednak do jego wnętrza.

Kościół Bernardynów.
Kościół Bernardynów.

Idziemy po marmurowej posadzce. Kościół podpiera osiem filarów, sklepienie pochodzi z XVII wieku wykonane jest w stylu włoskim. Ołtarzy w świątyni mamy dziesięć, jednak nie robią na oglądającym zbyt dużego wrażenia, może przez to, że pomalowano je farbą olejną.

W kościele możemy ujrzeć kilka nagrobków, m.in. Wojciecha Oczki, sławnego lekarza Zygmunta III Wazy. Widzimy nawet na nim wyrzeźbioną, klęczącą postać zmarłego. Piękny jest również nagrobek Andrzeja Osmólskiego, wykonany z czerwonego szwedzkiego marmuru, ufundowany przez żonę zmarłego. Osobliwym jest nagrobek Teodora Ustrzyckiego, którego część epitafium wyryta jest w języku greckim.

W skarbcu kościelnym znajduje się kufer przypominający taki, którym wozi się zwłoki zmarłych Żydów. Bernardyni utrzymują, że jest to skrzynia, w której znajdowało się złoto na fundację kościoła. Inni twierdzą, że pozostała ona po bractwie św. Iwona. Udajmy się w dalszą wędrówkę, obracając się jeszcze i patrząc na piękną sylwetę kościoła pokrytego dachówką i zakończonego półokrągłym prezbiterium.

2. Kościół Panien Brygidek (dziś Wizytek) – Piotr Celiński

Następnie docieramy ulicą Namiestnikowską na plac, przy którym znajduje się Kościół niegdyś Panien Brygidek, a dzisiaj Wizytek.  Już z zewnątrz zwraca uwagę gotycka przeszłość świątyni pobrygidkowskiej. Boczna wieża i schodkowy szczyt trochę nie współgrają z niskimi ścianami budowli. Kościół ten powstał z fundacji Władysława Jagiełły jako wotum za zwycięstwo pod Grunwaldem w 1410 roku. Kościół ukończono w roku 1426 i przeznaczono go dla sióstr świętej Brygidy, która w owym czasie darzona była wyjątkowym kultem. Wchodzimy do środka i od razu widzimy, że ściany kościoła są dość niskie. Ponownie rzuca się nam w oczy gotycka przeszłość świątyni, a jej dowodem są sklepienia żebrowe, oraz przebijające się cegły w miejscach, gdzie odpadł tynk. Najpewniej, na samym początku swojego istnienia jego wnętrza nie były otynkowane. Prezbiterium odróżnia się od nawy głównej kościoła, posiada sklepienia pokryte sztukateriami. Najpewniej musiało zostać przebudowane do takiej formy w XVII stuleciu. Po prawej stronie kościoła widać ślad po kaplicy przerobionej na magazynek.

Kościół Panien Brygidek (dzisiaj Wizytek)
Kościół Panien Brygidek (dzisiaj Wizytek)

W 1832 gruntownie odrestaurowano zabudowania klasztorne. Wizytki, które do roku 1838 mieszkały w obecnym lazarecie przeniosły się do świątyni pobrygidkowskiej, zabierając ze sobą swoje ołtarze. Dotychczasowe ołtarze zakupili lubelscy dominikanie i można je oglądać w ich klasztorze.

Idziemy dalej, kierując się uliczką na północny zachód i dochodzimy do Krakowskiego Przedmieścia. Naprzeciwko mamy Plac Musztry, a na wyciągnięcie prawej ręki – Kościół Kapucynów.

3. Kościół Kapucynów, Pomnik i Krakowskie Przedmieście – Elżbieta Skoczylas

Kościół Kapucynów, Pomnik, Krakowskie Przedmieście.
Kościół Kapucynów, Pomnik, Krakowskie Przedmieście.

Krakowskie Przedmieście ciągnie się od Bramy Krakowskiej na zachód ku rogatce warszawskiej. Jest to najpiękniejsza ulica Lublina, bardzo nowoczesna. Nawet stare budowle są unowocześnione, a zabudowa stanowi bardzo harmonijną całość. Krakowskie Przemieście nie było zabudowane według regularnego planu. Ulica nie jest prosta, ma różną szerokość, ale powoduje to ze jej widok jest bardzo przyjemny dla oka. Obraz ulicy się zmienia, odkrywają się nowe budowle. Z jednego miejsca widać kopułę Bramy Krakowskiej z innego wieżę kościoła Św. Ducha, a z jeszcze innego najwyższą w mieście wieżę kościoła Jezuitów. Odcinek Krakowskiego Przedmieścia przy rogatce warszawskiej nosi nazwę ul. Warszawskiej, co prawda słabo jeszcze zabudowanej.

W dawnym pałacu Radziwiłłów mieści się  siedziba Rządu Gubernialnego. Z okien tego budynku widać kościół Kapucynów, sprowadzonych do Lublina przez księcia Pawła Sanguszkę w 1728 roku. Jest to bardzo skromna budowla, podobna do innych kapucyńskich świątyń. W jej podziemiach leżą w obitych aksamitem trumnach członkowie rodu Sanguszków: Paweł Karol, marszałek wielki koronny zmarły w 1750 r., jego żona Barbara z Lubomirskich, syn Józef oraz wnuki Roman i Konstanty.

Niemalże naprzeciw kościoła znajduje się najważniejszy lubelski pomnik Unii Lubelskiej. Pomnik upamiętnia unię z Litwą zawartą w 1569 r. Zbudowany jest z żelaza, ma kształt obelisku. Przedstawione są na nim postacie kobiet podające sobie ręce. Symbolizują one Koronę i Litwę. Obelisk postawiono na miejscu wcześniejszego z 1815 r. Poprzedni przedstawiał podobno postacie Władysława Jagiełły i Jadwigi. Niestety nie zachował się do dzisiaj. Pomnik Unii Lubelskiej będzie przypominał kolejnym pokoleniom, że jest możliwe zjednoczenie wcześniej zwaśnionych narodów.

Następnie idziemy Krakowskim Przedmieściem w kierunku wschodnim i stajemy przed kościołem św. Ducha.

Krakowskie Przedmieście.
Krakowskie Przedmieście.

4. Kościół i szpital św. Ducha – Elżbieta Skoczylas

Kościół św. Ducha na Krakowskim Przedmieściu stoi obok nowego Ratusza. Wybudowany został w 1342 r. zaś w 1421 r.  po pożarze odbudowany. Od tego czasu był przebudowywany wielokrotnie staraniem mieszkańców Lublina. Dzisiejszy wystrój sięga XVII wieku. Jego najcenniejszym zabytkiem jest cudowny obraz Matki Boskiej w ołtarzu głównym. Obraz przykryty jest srebrną sukienką. Związane jest z nim kilka ciekawych legend. W 1642 r. w przededniu wojen, które spadły na nasz kraj, dwa tygodnie po Zielonych Świątkach, Matka Boska zapłakała krwawymi łzami. To wydarzenie pokazane jest na obrazach w prezbiterium kościoła. Obraz jest szczególnie czczony przez mieszkańców Lublina.

Kościół i szpital św. Ducha
Kościół i szpital św. Ducha

W kościele znajduje się także płaskorzeźba w kształcie niewielkiego ołtarza, przedstawiająca Wskrzeszenie Piotrawina przez św. Stanisława z XVI lub XVII w. oraz tablica nagrobna Anny z Dönhoffów Daniłowiczowej z 1730 r.

Opiekę nad kościołem sprawuje lubelski Magistrat. W kościele odprawiana jest codziennie Msza z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Msze wzbogaca gra całkowicie niewidomego organisty Sobieszczańskiego, grającego z wielkim mistrzostwem i urokiem.

Ruiny Świętoduskie
Ruiny Świętoduskie

Przy kościele św. Ducha znajdują się ruiny szpitala. Przewidziany był dla 12 chorych. Był to prawdopodobnie obszerny, czworokątny,  budynek, miejscami parterowy, miejscami z jednym piętrem. Prawdopodobnie wybudowany został w XVIII r. Blanki zasłaniające dach, swoim stylem przypominają kamienice wybudowane w Kazimierzu Dolnym za panowania Zygmunta III. Ozdobione są płaskosłupami i esownicami, które zwężają się ku południowemu końcowi budynku.

Prawdopodobnie pierwotny wygląd przypomina zachodnia,  jedyna zachowana ściana szpitala. Może ona pochodzić też z XVII w. Mogłaby stać się jedną z najpiękniejszych ozdób Lublina, gdyby doszło do rozszerzenia bramy Świętoduskiej zasłaniającej jej część.

W szpitalu zakończył życie w 1608 r. jeden z największych polskich poetów Sebastian Klonowic. Zmarł w nędzy i zapomnieniu.

5. Nowy Ratusz – Tomasz Brzuszkiewicz

Dawniej był to kościół Karmelitów bosych, zbudowany w 1610 roku przez samych mieszczan. Po spaleniu się tego gmachu, przez kilkanaście lat stała tu opustoszała ruina. W 1827 roku na owych ruinach zbudowano budynek Magistratu.

Nowy Ratusz.
Nowy Ratusz.

Front tego gmachu przyozdobiony jest czterema kolumnami porządku jońskiego. We wnętrzu, na dole znajduje się Kasa miejska i straż główna. W antresolach są piękne sale, w których odbywały się dawniej posiedzenia Towarzystwa naukowego lubelskiego, a dziś mają tu miejsce różne zabawy. Na piętrze znajdują się pomieszczenia przeznaczone na biuro Magistratu i Archiwum. Z kolei Archiwum mieści w sobie wiele ciekawych i dawnych autentyków. Jest wśród nich na przykład glejt Jagiełły, wielkiego księcia litewskiego, dany mieszczanom lubelskim na wolny przejazd z towarami przez kraje litewskie, na kilka lat przed jego małżeństwem z Jadwigą.

Na wierzchu wieży ratuszowej znajduje się chorągiewka z koziołkiem wspinającym się na winogrona. Jest to starożytny herb Lublina.

W pobliżu Ratusza znajduje się Brama Krakowska.

6. Brama Krakowska – Tomasz Brzuszkiewicz

Pochodzi ona z epoki króla Kazimierza Wielkiego. Została wystawiona przez same miasto w 1342 roku, z rozkazu królewskiego. W roku 1786 została odnowiona z rozkazu króla Stanisława Augusta. Ostatnio dokonano remontu w 1839 roku, kosztem Kasy miejskiej, a parę lat temu przebudowano galerię na wieży, by umiesić tam straż pożarną.

Przednia część gmachu zaopatrzona jest w strzelnicę. Być może brama służyła jako rodzaj bastionu fortecznego. Sama wieża ma 180 stóp wysokości i aż do galerii jest czworokątna, wyżej – ośmiokątna. Jej mury są grube, wzmocnione w sześciu miejscach.

Na dole budowli mieszczą się sklepy piekarskie. Pośrodku jej wysokości jest urządzone mieszkanie dla trębacza. W górnej części jest zegar z tarczą z dwóch stron, posiadający nocne podświetlenie, a dzwony tego zegara mieszczą się w samym wierzchołku kopuły. Należy też wspomnieć, że dawniej w wieży tej znajdowało się wiezienie.

Od strony miasta, nad wejściem do bramy, znajduje się  zamykany obraz św. Antoniego, a od strony Krakowskiego Przedmieścia obraz Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Panny oraz św. Michała i Floriana. Często pod tymi obrazami gromadzą się ludzie, którzy do późna w nocy śpiewają różne pieśni i litanie.

Widok na Bramę Krakowską.
Widok na Bramę Krakowską.

Z pod Bramy Krakowskiej kierujemy się ulicą Królewską w dół.  Po lewej stronie widzimy kolejny przystanek naszej wędrówki – Kościół katedralny.

7. Kościół katedralny – Elżbieta Skoczylas.

Kościół katedralny wybudowany został przez biskupa krakowskiego Bernarda Maciejowskiego dla księży Jezuitów w 1582 r. Po kasacji Jezuitów zajęli go Trynitarze, później służył za magazyn wojskowy, a obecnie został odrestaurowany z przeznaczeniem na katedrę dla nowo utworzonej Diecezji Lubelskiej.  Jest to obszerny budynek z pięknym frontonem z dwoma wieżami. Wieże zostały pokryte miedzią w 1620 r. kosztem Mikołaja Daniłowicza podskarbiego koronnego. Plan kościoła przypomina w swoim układzie inne kościoły jezuickie. Nawa otoczona jest kaplicami połączonymi ze sobą nawzajem.

Malowidła wnętrza wykonane zostały przez Józefa Mejera w 1757 r. Na sklepieniu nawy widnieje: 1. Stawienie św. Jana przed Herodem, 2. Chrzest Pana Jezusa, 3. Przemienienie Pańskie, 4. Chrystus między Doktorami. Ściany kościoła pokryte są rokokowymi malowidłami, głowice pilastrów pozłacane. Malowidła w bocznych kaplicach ilustrują historię świętych, których obrazy dawniej się w nich znajdowały: Franciszka Ksawerego, Jana Nepomucena, Stanisława Kostkę, Alojzego Gonzagę. Po opuszczeniu kościoła przez Jezuitów obrazy zastąpiono innymi, poza ołtarzem św. Michała, w pierwszej kaplicy po prawej stronie.

 Kościół Katedralny i Wieża Trynitarska.
Kościół Katedralny i Wieża Trynitarska.

Ołtarz główny pomalowany jest na biało, wygląda bardzo ubogo. W ołtarzu głównym namalowany jest Chrzest św. Jana. Bardzo dobrej jakości włoska szkoła. Po bokach stoją figury św. Wojciecha i św. Stanisława, a pod nimi herby Sas i Topór. Obok ołtarza wiszą na ścianach duże obrazy. Jeden przedstawia ścięcie św. Jana Chrzciciela, drugi błogosławieństwo św. Jana Ewangelisty przez Pana Jezusa. Powstały one prawdopodobnie na początku XVII w. Malarz przedstawił Heroda, jego żonę i córki w szwedzkich, jemu współczesnych strojach.

Na uwagę zasługuje zakrystia. Posiada eliptyczne sklepienie, które odbija głos. Nawet cicho wypowiedziane zdanie przy jednej ścianie jest słyszane po przyłożeniu ucha po przeciwnej. Podobno używali jej Jezuici do pozyskania najskrytszych tajemnic wydobywanych na penitentach podczas spowiedzi. Umieszczony w odpowiednim rogu zakrystii Jezuita mógł podsłuchać wyznania penitenta i nie będąc tym samym spowiednikiem wykorzystać je na korzyść zgromadzenia. Jednak trudno to udowodnić. Zwłaszcza, że klęczący w konfesjonale nie mógł być tak blisko ściany jak potrzeba. Zaś ktoś kto stałby w  drugim rogu zakrystii, nie mógłby przykładać ucha do ściany bez zwrócenia na siebie uwagi.

Zakrystia jest osobliwością na miarę całego kraju. Jej sklepienie przedstawia sceny ze Starego Testamentu. Obraz na środku w alegoryczny sposób prezentuje triumf wiary katolickiej  nad herezją. Wiara przedstawiona została jako kobieta odziana w szkarłatną szatę z tiarą na głowie, trzymająca potrójny krzyż i kielich z hostią. Otoczona jest symbolami godności kościoła katolickiego. Herezję wyobrażają dwa strącone z nieba olbrzymy. Jeden symbolizuje pychę, pod postacią Diogenesa z księgą pod pachą, drugi  ze spadającym z głowy kapeluszem doktorskim, symbolizuje sofizmat. Idea ta jest charakterystyczna dla zgromadzenia Jezuitów, którego celem było usuniecie herezji.

Przejście z zakrystii do kapitularza wykonane zostało z czarnego marmuru, przypomina kształtem ołtarz. Na sklepieniu nad nim namalowany został Archanioł Michał z ognistym mieczem w ręku. Na ścianach kapitularza zawieszono naturalnej wielkości portrety Augusta III, prymasa Lipskiego oraz biskupa Skaryszewskiego. Przechowywane było tutaj rzeźbione krzesło – taboret w stylu ludwikowsko – francuskim należące do króla Jana III. Na fryzie portalu widnieją wypisane złotymi literami sentencje z Księgi Salomona.

Po lewej stronie kościoła znajduje się kaplica Pana Jezusa. W jej ołtarzu stoi słynący cudami krucyfiks, który wcześniej znajdował się w kaplicy trybunalskiej a następnie w farze. Kaplicę ozdabiają gipsowe sztukaterie.

Świątynia jest w niezbyt dobrym stanie, mimo pokrycia dachu miedzią i blachą wilgoć uszkodziła malowidła sklepienia. Potrzebne jest oczyszczenie ich z kurzu i pleśni. Naprawy wymaga też spękana ściana w zakrystii.

Stary Rynek i Ulica Grodzka
Stary Rynek i Ulica Grodzka

Wychodząc z Katedry skręcamy w prawo. Przechodzimy pod wieżą Trynitarską i skręcamy w ulicę Jezuicką. W końcu ulicy Jezuickiej znajduje się ulica Grodzka. Po lewej mamy Bramę Krakowską, a gdy skręcimy w prawo, zauważymy w oddali Bramę Grodzką. Idziemy tą ulicą w dół. Po prawej mijamy Stary Rynek. Plac ten ma szerokość 80 kroków i długość 100 kroków. Jeszcze 20 lat temu sprzedawano na nim różne warzywa, mleko, drzewo itp. Obok Ratusza stały budy przekupniów należące do Rajców miejskich.

8. Stary Rynek i ulica Grodzka – Tomasz Brzuszkiewicz

W środku Starego Rynku widzimy dawny Ratusz, w którym zasiadał burmistrz z wójtem i rajcami, i w którym odbywały się posiedzenia Trybunału koronnego. Budynek ten zbudowano kosztem miasta w 1389 roku, a więc w samym początku panowania króla Władysława Jagiełły. Za panowania Stanisława Augusta budowlę tą ozdobiono sztukateriami, które zachowały się do dzisiaj. Ostatniej renowacji dokonano w 1836 roku. W tym gmachu 22 sierpnia 1584 roku zmarł Jan Kochanowski, wojski sandomierski i poeta. Obecnie mieści się tutaj Trybunał Cywilny i  Sąd Policji Okręgu Lubelskiego.

W oddali widzimy Bramę Grodzką. Brama ta prowadzi ku zamkowi.

Przednia jej część zaopatrzona była w strzelnice i wyglądała podobnie jak Brama Krakowska. Przy renowacji w roku 1785 wieżę i strzelnicę zmieniono, a nad sklepieniem bramy wzniesiono mieszkalną kamienicę.

Kolejne odnowienie miało miejsce w 1844 roku. Na marginesie należy jeszcze dodać, że pierwotny kształt Bramy Grodzkiej możemy zaobserwować na obrazie palącego się miasta Lublina z około 1710 roku, który znajduje się w kościele Dominikanów.

Stojąc przodem do dawnego Ratusza, po prawej stronie, w oddali widzimy wyróżniającą się kamienicę. Jest to kamienica Sobieskich.

9. Kamienica Sobieskich – Elżbieta Wiśniewska

Kamienica Sobieskich
Kamienica Sobieskich

Kamienica nr 12 to dom o dwu piętrach, zwany pałacem króla Sobieskiego. Mury tej kamienicy są grube, mocne i nad dach wyniesione, natomiast drzwi posiada ona  wielkie i żelazne, u góry zaokrąglone. Jest budowlą starożytną z pięknymi ozdobami z gipsu na obramowaniach okien. Nad środkowym oknem pierwszego piętra znajduje się głowa rycerza w hełmie, z rysów twarzy podobna do Jana III Sobieskiego. Nad oknami po lewej w medalionach znajdują się  herby: z lewej strony Lubicz a dalej Mora. Po prawej, nad dwoma oknami widnieją tylko różyce.

Kamienica zwana pałacem króla Sobieskiego, była w początkach XVII wieku własnością Marka Sobieskiego, wojewody lubelskiego i ojca przyszłego króla Jana. Mieli tu mieszkać Carowie Szujscy, w przejeździe swym do Warszawy. Cesarz Piotr Wielki, gdy wojnę z Karolem XII królem szwedzkim prowadził też miał tutaj swoją kwaterę główną. Dziś kamienica jest własnością Kowalskich.

10. Ulica Złota i Kościół Księży Dominikanów –  Piotr Celiński

Ulica Złota
Ulica Złota

Z Rynku skręcamy w ulicę Złotą, która podobno swoją nazwę zawdzięcza bogatym sklepom, mieszczącym się dawniej właśnie tutaj. Już z daleka widzimy potężną bryłę kościoła Dominikanów, który stoi jakby w poprzek ulicy. To świątynia, która została ufundowana przez Kazimierza Wielkiego i jej pierwotne średniowieczne rysy w większości zostały zatarte przez liczne przebudowy w związku z pożarami jak i fundacjami nowych kaplic.

Klasztor Dominikanów znany jest z relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Miały się one dostać do Kijowa dzięki cesarzowej bizantyjskiej Annie, żonie Włodzimierza Wielkiego. W XIV wieku Andrzej, biskup kijowski miał zamiar przenieść relikwie do Krakowa, jednak w cudowny sposób został zatrzymany i zdecydował się na złożenie relikwii u lubelskich Dominikanów. Podobno konie ciągnące wóz z relikwiami zatrzymały się przed kościołem Dominikanów i nie chciały ruszyć. Na prośbę proboszcza fary lubelskiej, biskup Andrzej próbował podzielić relikwie, jednak tylko skaleczył się w rękę, a miało to być w roku 1420.

Przekraczamy więc próg świątyni, stąpamy po posadzce wykonanej z marmuru szwedzkiego, zwracają uwagę tablice epigraficzne licznie wmurowane w ściany świątyni, jak i w podłogę, chociażby tablica Adama Pszonki. W jednej z bocznych kaplic znajdują się najpiękniejsze nagrobki z całej świątyni, są to pomniki Piotra i Mikołaja Firlejów. Łacińskie napisy na tablicach są już ledwo widoczne, natomiast same rzeźby pomalowano na czarno, przez co nie możemy stwierdzić z czego dokładnie je wykonano. Nie wiemy, które z wyobrażeń przestawia Piotra, a które Mikołaja, możemy jednak przypuszczać, że na górze znajduje się ojciec, a na dole syn, zgodnie z ówcześnie panującym zwyczajem tworzenia takich nagrobków. U Dominikanów leży również trzeci z rodziny Firlejów, Piotr, kasztelan zawichojski.

Pomnik Firlejów w Kościele Dominikanów.
Pomnik Firlejów w Kościele Dominikanów.

Ołtarze w samym kościele nie przedstawiają jakichś wybitnych wartości, oprócz dwóch bocznych utrzymanych w „stylu francuskim”. Za głównym ołtarzem mieści się kaplica Tyszkiewiczów, obecnie pełniąca funkcje chóru klasztornego. Wisi tam obraz fundatora kaplicy, Jana Tyszkiewicza, herbu Leliwa. Dominikanie posiadają bogatą bibliotekę licząco około 6000 woluminów. Jeśli będziemy mieli możliwość zobaczenia katakumb, niech nie przerażą nas liczne kości, które znajdują się tam bez trumien i ogólny nieporządek. Nie ma już trumien zacnych Piotra i Mikołaja Firlejów, pod ołtarzem nie można również znaleźć zwłok biskupa kijowskiego Andrzeja oraz księcia Iwona.

Kościół Dominikanów kryje przed nami jeszcze wiele tajemnic, ale my tymczasem opuśćmy to piękne miejsce i udajmy się dalej ulicą Grodzką w kierunku Bramy Grodzkiej. Zerknijmy na przedostatni już przystanek naszej wędrówki.

11. Stara fara – kościół św. Michała w Lublinie – Elżbieta Skoczylas

Kościół św. Michała.
Kościół św. Michała.

Kościół kolegiacki pod wezwaniem św. Michała jest jednym z najstarszych kościołów lubelskich. Starszy od niego jest jedynie kościół na przedmieściu Czwartek stojący obok zamku. Kościół nazywany jest tez farnym. Ufundował go w 1282 r. Leszek Czarny za zwycięstwo nad Rusią i Jaćwingami.

Jak mówi legenda Leszek Czarny przed bitwą rozłożył obóz i pokrzepiał się snem pod dębem. We śnie ukazał mu się Archanioł i podał miecz do pobicia nieprzyjaciół. Kroniki mówią, że w tym miejscu wybudowano kościół.

Ten kościół gotycki ma z zewnątrz ciekawy wygląd: bardzo wysoką wieżę przy krótkiej i szerokiej nawie i bardzo stromy dach prezbiterium. Ściany oprócz wieży wykonanej ze szlifowanej cegły zostały otynkowane. Okna kościoła pochodzą z XVI lub XVII w., są półkoliście zakończone. Świątynię tą otaczają kaplice.

Kościół spłonął w czasie pożaru miasta w 1579 r., odbudowany został w 1610 r.. Z tego czasu pochodzą obydwa szczyty i okna. 10 września 1653 r. od iskry z palących się domów otaczających kościół, spłonęła wieża, która została naprawiona w ciągu roku.  Wieżę przebudowano w 1741 r. ale już w 1770 r. burza uszkodziła jej wierzchołek. Odbudowana została ponownie w 1774 r. Wtedy to pokryto kopułę miedzią i blachą. W ostatnich latach szczyt kościoła tak się nachylił, że przeraziło to mieszkających w pobliżu mieszkańców Lublina. Zebrali oni datki na odnowienie kościoła. Zdjęto strzałę, którą zastąpiono piramidalnym dachem.

Wnętrze kościoła jest bardzo oryginalne, nawa jest dwa razy szersza niż dłuższa. Sklepienie prezbiterium gotyckie, żebra sklepienia rozchodzą się  promieniście, i są powyginane esowato. Cztery boczne kaplice nie mają ze sobą połączenia, łączą się jedynie z nawą. Wyposażenie kościoła nie jest szczególne bogate i piękne. Pochodzi ono z XVII lub XVIII w. W kościele są dwa chóry, jeden nad drugim. Dolny jest dla parafian, natomiast górny przeznaczono na organy.

W posadzce Kościoła znajduje się nagrobek z XV w., niestety nieczytelny oraz późniejszy: Jana Makowieckiego, archidiakona warszawskiego z 1569 r. Przedstawia on płaskorzeźbioną postać prałata, naturalnej wielkości, z biretem na głowie. Nad figurą widnieje napis wykuty na murowanej tablicy. Kolejny stary nagrobek należy do Erazma Lubomelskiego, herbu Zadora, rajcy lubelskiego. Zamyka  on wejście do podziemi kościoła. Składa się z dwóch płyt z brązu, jednej ozdobionej wypukłymi literami, z której można wyczytać nazwisko zmarłego i prawie nieczytelną datę śmierci 1562 lub 1662 oraz drugiej z herbem Zadora. O rodzie Lubomelskich mówią księgi miejskie. Jan Lubomelski ufundował w 1508 r. ołtarz św. Elżbiety w kościele farnym oraz nabył przedmieście Czechowskie w 1524 r. Nie ma wzmianek o Erazmie.

Najcenniejszym pomnikiem jest nagrobek Sebastiana Klonowica, rajcy lubelskiego, jednego z najwspanialszych polskich poetów, który zmarł w wielkiej nędzy w szpitalu św. Ducha w 1608 r. Jest to tablica z brunatnego chęcińskiego marmuru, którą ufundował krewny poety Sebastian Kajek. Napis na tablicy przygotował za życia sam poeta.

Losy kościoła wyryte zostały na blaszce miedzianej zamkniętej w gałce na szczycie wieży, złożono tam tez monety króla Zygmunta III, Jana Kazimierza i Augusta III.

Tuż za kościołem św. Michała znajduje się przykryta spiczastym dachem brama z bastionami. Na południe od bramy jest bardzo stary dom mansjonarski zbudowany z cegły i kamienia. Pomimo braku okien i drzwi jest on zamieszkały.

Pomiędzy tymi zabudowaniami rozciąga się widok na Zamek i osadę ludności żydowskiej.

12. Zamek Lubelski i kaplica św. Trójcy – Tomasz Brzuszkiewicz

Widok na Zamek.
Widok na Zamek.

Zamek Królewski prawdopodobnie zbudowany został przez Rusinów, którzy w XIII wieku zajmowali Lublin przez około 50 lat. Podobno wstawili mury w miejscu drewnianych obwarowań.  Następnie został przebudowany już za Kazimierza Wielkiego.

W zamku rzadko mieszkali królowie. Był natomiast mieszkaniem dla synów Kazimierza Jagiellończyka, którzy tutaj spędzali swą młodość i pod kierunkiem Długosza, Kallimacha i Grzegorza z Sanoka pobierali naukę.

Budynek był pewnie niszczony przez różne wojny, ponieważ całkiem niedawno Rząd Królestwa rozkazał go wyremontować. Było to w roku 1825. Od tej pory mieści się tam więzienie i pomieszczenie Sądu Policji Poprawczej. Remont ten zatarł ślady dawności tego gmachu.

Zamek lubelski został zbudowany na niewielkim, sztucznie nasypanym wzgórzu. Dzisiejsza bryła ma kształt wielkiego czworokąta, w którego boku zachodnim znajduje się obszerna brama wjazdowa. Przy południowym boku jest baszta, pochodząca z czasów Kazimierza Wielkiego, którą jak widzimy otynkowano.

W obrębie tego kompleksu znajduje się również Kaplica pod wezwaniem św. Trójcy. Założył ją Władysław Jagiełło w roku  1395. Niektórzy twierdzą, że mury tej kaplicy powstały już w XIII wieku. Budowa kościoła jest gotycka, odpowiednia dla XIV wiecznego budownictwa. Sklepienie nawy z żebrami skupia się w jeden filar, który stoi na samym jej środku.

Wnętrze Kaplicy św. Trójcy
Wnętrze Kaplicy św. Trójcy

Wnętrze kaplicy całkiem pozostało w pierwotnym stanie. Do dzisiejszych czasów zachowały się drzwi z narysowanym na tarczach orłem i krzyżem podwójnym, oraz chór wspierający się na trzech modrzewiowych belkach, które pamiętają epokę króla Władysława Jagiełły. Opadająca warstwa późniejszego zabielenia ścian i sklepienia, odkrywa część malowideł. Obrazów odkrytych jest trzy. Wszystkie prawdopodobnie pochodzą z XVI wieku. Wśród nich jest wielki ołtarz z obrazem Świętej Trójcy i wziętej do nieba Bogarodzicy, w około którego znajdują się w małych owalach obrazki z Historii Świętej.

Mapa z roku 1929 wg. litografii Bieczyńskiego.Na koniec spójrzmy na mapę Lublina z 1829 roku wzbogaconą o trasę spaceru. Mapa ta jest także zaopatrzona w litografie Adama Lerue z orientacyjnie wskazanym miejscem, z którego ten artysta mógł sporządzać rysunki.

„Plan został wykonany przez sierżanta K. Kozłowskiego z Dowództwa Okręgu Korpusu II Lublin w okresie międzywojennym. Jest to „Odrys z planu litografowanego w roku 1829″ sporządzonego przez Inżyniera Województwa Lubelskiego Feliksa Bieczyńskiego.” (Cyt. „Plany i widoki Lublina XVII – XXI wiek”, pod red. M. Harasimiuk, D. Kociuba, P. Dymmel, Lublin 2007, s. 111)

Mapa pochodzi z Kolekcji Kuriera Lubelskiego. Własność prywatna.

Bibliografia:

Adam Lerue, „Album Lubelskie. Oddział II”, Warszawa 1857,[ http://www.polona.pl/item/8187718/4/ – dostęp: sierpień 2013]
Seweryn Sierpiński, „Historyczny Obraz Miasta Lublina”, Warszawa 1843.
„Widok Lublina od strony traktu zamojskiego (1847)” pochodzi z kolekcji Kuriera Lubelskiego „Lublin w malarstwie” i jest w posiadaniu pana Grzegorza Kociubowskiego.
O Autorach

Elżbieta Wiśniewska doktor nauk ekonomicznych, magister informatyki. Sentymentalnie zainteresowana rodzinnym Lublinem, jego historią i architekturą, a tak na boku sprawami takimi jak prowadzenie akt stanu cywilnego.

Elżbieta Skoczylas – urodzona w Lublinie. Od 17 lat mieszkanka Puław.
Przewodnik po Kazimierzu Dolnym.

Piotr Celiński – absolwent Historii UMCS, fotograf z zamiłowania. Interesuje się historią gospodarczą Lublina.

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer