„Lublinianie. Wszyscy do kopania rowów przeciwlotniczych! Zapewniamy obronę bezbronnej ludności na wypadek bombardowania!”
„Dziś rozpoczęto w Lublinie kopanie rowów ochronnych, w których znajdzie schronienie ludność cywilna na wypadek nalotów samolotów nieprzyjacielskich i bombardowania miasta. Kopane będą rowy podwójnego rodzaju. Wielkie rowy publiczne dla przechodniów i rowy blokowe dla mieszkańców poszczególnych domów. Wzywa się ludność, aby natychmiast zgłaszała się bezinteresownie na ochotnika do kopania rowów ochronnych, bo sprawa jest pilna.
Przy budynkach, gdzie jeszcze do tej pory nie ma pomieszczeń ochronnych, mieszkańcy winni pod kierownictwem komendanta domu OPLG wykopać rowy ochronne w miejscu i w sposób wskazany przez inspekcję budowlaną. Ludność powinna natychmiast przystąpić do pracy we własnym interesie [..]. Kopanie rowów rozpoczęto nad Bystrzycą, w Parku Saskim i na Bronowicach, za Urzędem Ziemskim.
WSZYSCY DO KOPANIA ROWÓW OBRONY PRZECIWLOTNICZEJ!”
Głos Lubelski, 27 sierpnia 1939.

Ida Gliksztejn

Lublin robi wrażenie wielkiego mrowiska, w które ktoś wsadził kij. Nieprawdopodobne wieści krążą po mieście. Ludzie gorączkowo chodzą po ulicach, robią zapasy żywności, kompletują garderobę i uzupełniają apteczki domowe. Uczą się jak się zabezpieczyć przed gazami. Wojna ma być błyskawiczna i gazowa – tak mówią w radiu. Zapasy poczyńcie na 2 tygodnie – dodają.
Na podwórkach kamienic odbywają się zebrania OPL, an których mówi się tylko o gazie. Z kolei nade mną mieszka pani M., właścicielka majątku. Ona powtarza, że Niemcy do Lublina nie dojdą, to jest wykluczone.

 

Źródła:

W. Białasiewicz, A. L. Gzella, Bronili Lublina – wrzesień 1939, Lublin 1994, s. 15 – 16.

APMM, Pamiętnik Idy Gliksztejn, sygn. VII/0-20.

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer