6 listopada 1896 roku władze miejskie w osobie prezydenta Klimenta Hryniewicza, podpisały kontrakt z inż. Adolfem Weisblatem na budowę i eksploatację wodociągów. Ich budowa trwała prawie 3 lata, a zwieńczona została oddaniem do użytku charakterystycznej dla przestrzeni miasta wieży ciśnień na ówczesnym pl. Bernardyńskim (pl. Wolności). Jednakże tak spektakularne wydarzenie w dziejach naszych wodociągów, musiało być poprzedzone serią badań nad czystością wody. Uwagą badaczy stała się przepływająca przez Lublin Bystrzyca.W korespondencji „Kurjera Warszawskiego” z 1897 poruszono miedzy innymi kwestię przydatności do użycia bystrzyckiej wody.  Pierwsze badania wykonano jeszcze 1895 roku. Pobrane próbki rozlano do butelek, następnie owe butelki zostały zakorkowane i pozostawione na okres 5 dni. Po upływie ustalonego czasu, jak pisze w opinii dr. med. Jankowski, woda nie posiadała zapachu i smaku, miała małoznaczny osad koloru zielonego na dnie butelki. Próbki były pozbawione takich składników, jak chlor, amoniak, kwasy, a także nie były zanieczyszczone odpadami zwierzęcymi.  Doktor uznał wówczas, iż woda bystrzycka jest zdatna do picia.

Kolejne badanie wykonano w październiku 1896 roku, w miejscu gdzie zaprojektowano budowę tzw. smoka wodociągowego. Tym razem próbki wody zostały przesłane do laboratoriów w Lublinie (ponownie), w Warszawie i Petersburgu, a wyniki zostały odesłane do decyzji departamentu lekarskiego, który wówczas nie rozstrzygnął kwestii, lecz zwrócił uwagę na brak szczegółów co do pory czerpania prób, zaludnienia brzegów Bystrzycy, sąsiedztwa z nią fabryk, młynów i na brak materiałów statystycznych o ilości inwentarza żywego, utrzymywanego nad brzegami rzeki.

W celu zgromadzenia powyższych szczegółowych danych, Magistrat polecił technikowi miejskiemu, p. Orłowskiemu, opracować mapę rzeki Bystrzycy na długości ośmiu wiorst od Lublina, czyli do rejonu dzisiejszych dzielnic Wrotków i Zemborzyce.  Zadanie to zostało wypełnione. Następnie w dniu 7 października 1897 roku nad Bystrzycę udała się komisja złożona z prezydenta miasta, obywateli: pp. Adama Majewskiego i Jana Karo, lekarzy pp: Jarnuszkiewicza, Jankowskiego, Biernackiego i Radomyskiego. W skład jej wchodzili również: budowniczy miasta, profesor higieny  Kowalski z Uniwersytetu Warszawskiego, a także inż. Wajsblat. Wyżej wymienione persony dokładnie obejrzały brzegi rzeki po czym porównały je z mapą, a całokształt dokładnie opisały w protokole.

Komisja zauważyła, że od miejsca, gdzie zaprojektowano umieszczenie smoka, znajduje się nad rzeką folwark, a następnie wieś Rury, za którą następuje szczelnie zabudowana wieś Wrotków, później na spadku, wzdłuż brzegu, jest folwark Zemborzyce, a miedzy wsiami, w miejscach niezabudowanych, rozciągają się nisko położone i mocno zanieczyszczone łąki. We wsiach Wrotków i Zemborzyce stoją dwa młyny amerykańskie, które zajmują całą szerokość Bystrzycy. Mając na względzie gęste zaludnienie brzegów rzeki, obecność nad nią czterech rot wojska (w lecie stacjonowała tam jeszcze piechota i konnica), które wraz z mieszkańcami nadbrzeżnych wsi i folwarków  używają tej rzeki do kąpieli i innych czynności, komisja podjęła decyzję o przeprowadzeniu dodatkowych badań w miesiącach letnich, gdyż dotychczasowe badania mogły wprowadzać w błąd (w miesiącach zimnych woda mogła być czyściejsza).

Wieża Ciśnień, ok. 1907 r., @WBP BC
Wieża Ciśnień, ok. 1907 r., @WBP BC

Bibliografia:

Michałowski S., 100 lat współczesnych wodociągów w Lublinie, Lublin 1999.

„Kurjer Warszawski”, 1897 nr 291, [http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/docmetadata?id=154513&from=&dirids=1&ver_id=&lp=1&QI= – dostęp grudzień 2014]

Pocztówka „Wieża Ciśnień, [http://bc.wbp.lublin.pl/dlibra/docmetadata?id=2490&from=&dirids=1&ver_id=&lp=1&QI= – dostęp grudzień 2014]

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer