18 września 1939 roku Niemcy zawładnęli naszym miastem, stopniowo wprowadzając własne zasady organizowania życia ludności. Nie mamy wątpliwości że to wówczas rozpoczął się okres najpodlejszy ze wszystkich do tej pory.  Liczne bombardowania, wysiedlenie i eksterminacja ludności żydowskiej, ale też ciągłe represje – taki to obraz utrwalił się w naszych głowach. A jak wyglądały święta w obliczu tych tragedii?W okresie przedświątecznym na targowiskach lubelskich pojawiały się w sprzedaży choinki. Największą sprzedaż odnotowywano na placu za gmachem Magistratu. W późniejszych latach drzewka można było nabyć również przy ul. Długiej (w pobliżu Elektrowni) oraz przy Łęczyńskiej.  W roku 1942 krzykiem mody były tzw. liliputki (choinki o małych rozmiarach).Drugą potrzebą stało się  posiadanie ozdób choinkowych. Ci, którzy nie posiadali takowych z poprzednich lat, mogli zaopatrzyć się w nie również na placu za Ratuszem. Jak się okazuje, zupełną nowością stało się dekorowanie drzewek specjalnymi cukierkami, jabłkami i świeczkami, a także sztucznymi ogniami.

Na wystawach wszystkich miejskich sklepów prym wiodły świąteczne ozdoby. Oczy przykuwały artystycznie rozrzucone zabawki dziecięce między watą i barwnymi światłami. Ozdoby na wystawy większych sklepów (zwłaszcza przy Krakowskim Przedmieściu) wykonywały uczennice miejskich szkół handlowych. Dekoracje świąteczne otrzymały również m.in plac przed dworcem kolejowym, plac przed kościołem Wizytek, a także plac przed Domem Żołnierza. Na placu Litewskim (Adolf Hitler-Platz) ustawiano oświetloną choinkę.

Poza tym w okresie świątecznym, w ochronkach Polskiej Pomocy organizowano zabawy choinkowe dla dzieci pochodzących z biednych rodzin Lublina.  Na tych zabawach każde dziecko dostawało paczkę, w której znajdował się chleb, marmolada, cukierki oraz pierniczki. Prowadzono też sprzedaż ozdób, wykonanych przez „dzieci ochronkowe”.

Do Lublina zjeżdżali się także  artyści warszawscy, którzy występowali w kinie „Apollo”. Odbywały się tam przeróżne tzw. „poranki śpiewu, humoru i tańca”. Na owych porankach występowali: słynny król humoru Janusz Ściwiarski znany publiczności lubelskiej ze swych występów, znakomity i popularny artysta-komik Ta­deusz Pilarski, doskonała śpiewaczka, laureatka koncertu wiedeńskiego Korf-Ka­wecka, rewelacyjna para taneczna, która, występowała we wszystkich stolicach Europy i Ameryki Rajewska—Wójcikow­ski oraz znana artystka Helena Keleńska. Godnym uwagi jest fakt, iż w drugi dzień świąt 1941 roku, w kinie „Apollo” wystąpiła Lucyna Szczepańska – primadonna operetki warszawskiej oraz tenor Tomasz Dąbrowski.  Bilety na ten występ sprzedawano w składzie win firmy Buczek przy Krakowskim Przedmieściu nr 21.

obraz1941wigiliaokupacja

W samą Wigilię kościoły lubelskie były oblegane przez wiernych. Pasterka odprawia na była następująco: U Wizytek (Narutowi­cza) — o godz. 6-ej wieczorem w Wigilię, u OO. Kapucynów (Krakowskie Przedmieście) jak i w Katedrze o tym samym czasie, w kościele Józafata przy ulicy Zielonej o godzinie 5-ej wieczorem, w kościele św. Mi­chała (Bronowice) w Boże Narodzenie rano o godz. 6-ej oraz w kościele na Kalinowszczyźnie również w Boże Narodzenie o godzinie 7-ej rano.

Źródło:
„Nowy Głos Lubelski”, 1940 nr 213, 216; 1941 nr 296, 301; 1942 nr 297, 298, 300, 301; 1943 nr 300,[http://dlibra.umcs.lublin.pl/- dostęp grudzień 2014]

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer