W południowo-zachodniej części Lublina znajduje się dzielnica Wrotków, dawna, średniowieczna wieś królewska, ponad sto lat temu nazywana Żabią Wólką.

Powstanie tej wsi możemy wiązać już z czasami wczesnośredniowiecznymi. Istnieje takie domniemanie, że nazwa Wrotków pochodzi od imienia założyciela lub mieszkańców osady. Jednakże najbardziej prawdopodobnym jest, że wieś została utworzona jako punkt strażniczy, broniący małego wówczas grodu lubelskiego.

O archeologii tych terenów dowiadujemy się z krótkiej pracy dr Władysława Olechnowicza „Poszukiwania archeologiczne w guberni lubelskiej”, wydane w Krakowie w 1897 roku. Pod koniec XIX wieku doktor Olechnowicz dokonywał eksploracji w obrębie Lublina jak i w jego okolicach. W 1896 roku w lesie w ówczesnej wsi Wrotków, natrafił na kopce (kurhany) pochodzące zapewne z epoki neolitu i żelaza. Znalezisko było usytuowane niedaleko traktu z Lublina do Prawiednik. Grupa kurhanów składała się z kilkunastu kopców, prawie jednakowych i niewielkich rozmiarów. Ze względu na piaszczysty teren lasu trudno było jednak doktorowi orzec czy dane niewielkie wzniesienie jest pozostałością umyślnie usypanego kopca. Olechnowicz dokonał rozkopania tych miejsc, po czym stwierdził ślad ognisk w podstawie, lecz nie stwierdził większych pokładów popiołu i węgla, świadczących o większym ognisku.

Pierwsze wzmianki odnośnie tych terenów sięgają roku 1349, kiedy to Kazimierz Wielki, z Bożej Łaski król Polski lokował Wrotków na prawie niemieckim. To prawdopodobnie od tego czasu rządził tymi terenami wójt, jednakże w rzeczywistości źródłowej wójt wrotkowski występuje dopiero w 1469 roku. W 1497 roku część dochodów z Wrotkowa pobierali mansjonarze z zamku lubelskiego.

Na przestrzeni XV – XVII wieku ówczesna wieś pełniła bardzo ważną funkcję dla miasta, gdyż z tego miejsca był ciągnięty wodociąg. Na dowód tego istnieje zachowana umowa z 1506 roku zawarta pomiędzy radą miejską a rurmistrzem, niejakim Janem i jego czeladnikiem Cziriską z Nowego Sącza:

„Majstrowie zobowiązali się wystawić na rzece Bystrzycy tamy, od nich poprowadzić oddzielnie wykopanym korytem bieg wody, którą przy pomocy kół wzniosą ku miastu i rurami (biegły one przez tereny dzisiejszej Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, stąd dawna nazwa Rury – przyp. red.) doprowadzą do jego środka, do dwóch skrzyń i do browarów oraz niektórych domów. Koszty kopania rowów poniesie miasto, które ponadto przeznaczy place pod budowę potrzebnych budynków i dostarczy drzewa, żelaza i miedzi.”

Po raz pierwszy dokument ten omówił znany lubelski badacz dziejów Lublina, etnograf i językoznawca – Hieronim Łopaciński w dziełku „Dla sierot”, wydanym w Warszawie w 1897 roku, w artykule pt. „Przyczynek do dziejów wodociągu w Lublinie”. Sam dokument z 1506 roku bezpośrednio nie wymienia nazwy tytułowej dzielnicy. Mowa o niej jest dopiero w lustracji spisanej 64 lata później:

„Rury. Mieszczanie wiodą wodę przekopą z rzeki Bystrzyca kosztem niemałym na pół mile, wziąwszy ją ze stawu Wrotkowskiego (prawdopodobnie okolice dzisiejszej ścieżki rowerowej, wzdłuż rzeki za torami kolejowymi w stronę Zalewu oraz os. Łąkowa – przyp. red), na której rurans jest zbudowany i rurami woda do miasta przychodzi.”

Już sama lustracja wskazuje na znaczne sumy wydatkowane na to udogodnienie. Faktycznie koszty były bardzo wysokie. Miasto utrzymywało stałego rurmistrza oraz okresowe naprawy młyna i wieżyczki oraz utrzymanie przekopów w dobrym stanie i zabezpieczenie rur przed mrozami. Warto też przy tej okazji wspomnieć, że naszym mieście znalazły zastosowanie aż dwa równoległe systemy doprowadzania wody. Pierwszy system ciągnął się od zapory na Bystrzycy, natomiast drugi prowadzony był z ujęcia w okolicy Stawu Wrotkowskiego.

Kiedy miasto spowiła zawierucha wojen kozackich i i szwedzkich (II poł. XVII wieku), wodociąg uległ trwałemu uszkodzeniu. Osłabione miasto nie było w stanie go odbudować.

W latach 1786, 1787 i 1801 Wrotków nadal figurował jako wieś. Po powstaniu listopadowym, dokładnie w 1836 roku, wieś wraz z innymi dobrami (Zemborzyce, Dziesiąta, Czerniejów, Skrzynice) zostały skonfiskowane, a następnie nadane zasłużonemu dla zaboru rosyjskiego generałowi – Teodorowi Rudigerowi. Szczególną sławę przyniósł mu rok 1831, gdy już jako generał korpusu kawalerii i adiutant carski, pokierował operacjami mającymi na celu pokonanie armii Królestwa Polskiego. Stoczył walki przeciwko generałowi Dwernickiemu na Wołyniu, przeciwko gen. Ramorino na Lubelszczyźnie i przeciwko gen. Różyckiemu w Sandomieskiem. To właśnie w związku z tymi sukcesami wieś Wrotków, wraz z innymi została oddana pod jego zarząd. W 1842 roku Wrotków wszedł w skład utworzonego majoratu Lublin, nadanego przez cara również gen. Teodorowi Rüdigerowi.

Na rok 1866 datuje się początek szkolnictwa we Wrotkowie. Wówczas w wynajętym pokoju jednego z domów utworzono szkołę początkową, gdzie uczyło się jedynie 20 dzieci. Szybko okazało się jednak, że szkołę tą trzeba powiększyć, tak więc w 1886 roku zorganizowano już 4 oddziały, w których łącznie uczyło się 75 osób. Nowy budynek szkolny, znajdujący się dzisiaj przy ul. Romera (potrzebne zdjęcie dzisiejszego budynku Środowiskowego Domu Samopomocy, tzw. Małej Szkoły przy Romera-Nałkowskich) został zbudowany wspólnym wysiłkiem mieszkańców wsi po 1906 roku (w tym roku rozpoczęto zbiórkę wśród mieszkańców wsi). Pierwszego września 1939 roku nie odbyło się tutaj rozpoczęcie nowego roku szkolnego. W szkole miała miejsce mobilizacja do walki. Dopiero miesiąc później w tym gmachu mogły pobierać naukę najmłodsi. Stan ten trwał do 1 stycznia 1940 roku, kiedy zarządzeniem władz okupacyjnych wydano nakaz kopania okopów obronnych przez dzieci powyżej 12 roku życia.

Dziesięć lat po wojnie, pierwszą część wsi Wrotków przyłączono do Lublina. Natomiast dzisiejsza część południowa i zachodnia, została przyłączona jako dzielnica przemysłowo-składowa w 1961 roku. Wkrótce po tym wydarzeniu zaczęto uzbrajać teren pod planowane z wyprzedzeniem inwestycje. Mam tutaj oczywiście na myśli osiedle Wacława i Zofii Nałkowskich, które wybudowano w latach 1974 – 1980 jak i ośrodki tzw. przemysłu lekkiego.

Patroni osiedla są nierozerwalnie związani z opisywaną dzielnicą. To właśnie tutaj, w rejonie ul. Diamentowej mieszkali dziadkowie autorki „Granicy”czy „Dziewcząt z Nowolipek”. Na początku lat 90. Powstało też osiedle „Łąkowa”, w którym jedną z ulic nazwano Medalionów – od tytułu kolejnego dzieła Zofii Nałkowskiej.
Granice dzisiejszej dzielnicy wyznaczają od północy – tory PKP, od północnego-wschodu – dzielnica Dziesiąta, od południowego-wschodu – dzielnica Abramowice, od południa – Zalew Zemborzycki, a od zachodniej strony – ul. Żeglarska i rzeka Bystrzyca.

Osady zaginione

Przy okazji opisywania historii dzielnicy nie sposób jest też wspomnieć o tym, że w XIV wieku na północ od Wrotkowa istniała wieś królewska – Sulisławice, wzmiankowana w 1383 roku. Wiadomo też, że w XV wieku Sulisławice wraz z Zemborzycami były dzierżawione przez Jana, syna Piotra Konińskiego z Witowic. Z Wrotkowem sąsiadowała także królewska osada młyńska – Chłopie, wzmiankowana w 1409 roku. W XVI wieku, między Wrotkowem a Zemborzycami istniała jeszcze jedna osada o nazwie Rawszyce. Należała ona po części do króla oraz do szlachty. Osady te w XVI wieku zostały wchłonięte przez Wrotków.

Bibliografia:

Anna Sochacka, Rodowody lubelskich dzielnic, W: Lublin w dziejach i kulturze Polski, pod red. T. Radzik, A. Witusik, Lublin 1997.
I.Kowalczyk, Zwiedzamy Lublin. Przewodnik, Lublin 2011.
S. Wojciechowski, A. Sochacka, R. Szczygieł, Dzieje Lubelszczyzny. T. IV. Osady zaginione i o zmienionych nazwach historycznego województwa lubelskiego, Warszawa 1986.
T. Radzik, A. Witusik, Lublin w dziejach i kulturze Polski, Lublin 1997.
Szkoła Podstawowa nr 30. http://www.sp30.lublin.pl [dostęp: wrzesień 2015]
Poszukiwania archeologiczne w guberni lubelskiej przez dra Władysława Olechnowicza, Kraków 1897, [http://bc.wbp.lublin.pl – dostęp październik 2015]
Denys Marta, Wyszkowski Marek, Lublin i okolice, Lublin 2000.

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer