W okresie międzywojennym żołnierz polski otoczony był niezwykłą opieką. Szacunek do tego zawodu wyrażano w wieloraki sposób. Chociażby organizowano różne zabawy, które miały na celu pomóc weteranom wojennym. Szczególną czcią otaczano powstańców z 1863 roku, z których ostatni dożyli jeszcze II wojny światowej.

Jeszcze przed powstaniem Domu Żołnierza, 28 sierpnia 1920 roku przy ówczesnej ulicy Foksal (dziś jest to 1-Maja) otwarto Sklep Żołnierski. W domu p. Erymntowej (lub Esymontowej) pod nr 45, pojawiła się placówka, zorganizowana dzięki zabiegom Dowództwa 3 Armii, Oddziału II. Porucznik Kwiatkowski, szef sekcji Kulturalno-Oświatowej przy pomocy p. Pietrzaka z Warszawy oraz harcerek z Litwy i Rusi, zorganizował i powołał do życia jak się okazuje to bardzo pożyteczne miejsce. Sklep zaopatrzony był w rzeczy niezbędne dla każdego żołnierza – scyzoryki, pasy, pastę do obuwia, brzytwę, czekoladę, pierniki i inne artykuły.

28 sierpnia odbyło się uroczyste poświęcenie wyżej wymienionej placówki. Uczestniczyła w nim dość liczna publiczność. Poświęcenia dokonał dziekan 3 Armii, ks. Zygmunt Rydlowski. Po uroczystości nastąpiło rychłe wykupywanie towarów przez panów oficerów i brać żołnierską. Największym powodzeniem cieszył się tytoń, czekolada, pierniki i scyzoryki.

Źródło:

„Ziemia Lubelska”, 1920 nr 377 [https://polona.pl/item/17538396/0/ – dostęp lipiec 2016]

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer