Dzisiaj w dobie powszechnego dostępu do Internetu każdy z nas może kręcić cykliczne programy ze swoich dzielnic. Przykładem jest chociażby sławna już na całą Polskę „Pelasia i Przyjaciele” z podwórka przy ulicy Kunickiego. Lecz czy tego już nie było? Czy mieszkańcy Lublina nie tworzyli własnych dzielnicowych programów telewizyjnych?

Przeglądając niekończące się  czeluście zasobów cyfrowych, wsparty przez media społecznościowe udało mi się znaleźć artykuł z Kuriera Lubelskiego z 1991 roku o intrygująco wytłuszczonym tytule „Dzień dobry – tu TV Czechów!”.

Okazało się, że w tamtym czasie na osiedlu Moniuszki kręcono lokalny program. Mieszkańcy ze zdziwieniem patrzyli w telewizor, widząc znajome zakamarki. Nakręcono i opublikowano tylko 4 odcinki. Pomysłodawczynią i inicjatorką tej akcji była p. Barbara Kotowska, wraz z pracownikami Domu Kultury przy ul. Kiepury. Początkowo nagrywano plansze informacyjne i filmy reklamowe. Następnie zaczęto transmitować konkurs tańca mambo i disco z samego Domu Kultury. Miejscowi kandydaci na posłów mieli też swój czas na zaprezentowanie swoich programów.

Ciekawą inicjatywą okazał się pomysł Jakuba Kuszewskiego, który na żywo tłumaczył filmy z satelity. Filmy takie, jak „Silverado” czy „Tajemniczy właściciel” mieszkańcy Lublina oglądali z polskimi napisami.

W planach była również nauka sztuki kulinarnej pod wodzą ajenta z kawiarenki D. K. Arkadiusza Judina. Renata Pysznik miała prowadzić kurs tańca. W niedalekiej przyszłości planowano również spotkania literackie, pokazy mody i konkursy tańca oraz koncerty życzeń.

Cała TV Czechów była inicjatywą Domu Kultury „Czechów” przy ulicy Kiepury.

Źródło:

„Kurier Lubelski” 1991 nr 213 [http://biblioteka.teatrnn.pl/  – dostęp wrzesień 2016]

 

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer