To pytanie jeszcze kilka lat temu rozbrzmiewało we współczesnych mediach papierowych i elektronicznych. Liczne dyskusje, komentarze, analizy czy jest zasadne zmieniać przestrzeń w centrum miasta. W efekcie mamy piękne, nowoczesne miejsce do spotkań, spacerów, a nawet rozrywki.

Nie inaczej było w przeszłości. W 1960 roku wystawiono projekt na przebudowę Placu Litewskiego. Wzbudził on nie małe dyskusje nie tylko w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, lecz także wśród czytelników ówczesnego Kuriera Lubelskiego. Kiedy Wydział Architektury przedstawił gazecie rysunek koncepcyjny, ta prawie natychmiast go opublikowała, poddając go na publiczny osąd.

Pomnik Wdzięczności i płyta Nieznanego Żołnierza miały być połączone w jedną całość i otoczone żywopłotem. Te prace wykonano jeszcze w 1960 roku. Poszerzono również jezdnię przez UMCS, która miała łączyć ulicę I Armii Wojska Polskiego z ulicą Zieloną.

W przyszłym roku, część placu od strony Krakowskiego Przedmieścia miała zostać wyłożona płytami. Poza tym część z fontanną miała być oddzielona murkiem.

Źródło:

Kurier Lubelski, 1960 nr 83 [http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/Content/75231/kl_1960_4_83.pdf?handler=pdf – dostęp listopad 2018]

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer