Gdy w 1915 roku do Lublina przybyły pułki Legionowe, powołano dla przyjezdnych gospodę, w której swojego czasu (26 kwietnia 1916 roku) biesiadował także sam Józef Piłsudski.

Dokładnie przybytek taki powstał pod koniec wyżej wymienionego roku przy ulicy Narutowicza o numerze domu 32 i działała do 1918 roku.

Więcej na temat gospody dowiadujemy się z numeru Życia Lubelskiego z 1935 roku wydanego z okazji 20-lecia wjazdu Legionistów do miasta. Otóż w grudniu 1915 roku w mieszkaniu zmarłego ks. Jana Władzińskiego odbyło się zebranie pod przewodnictwem Prezesa Sądu Apelacyjnego – Bolesława Sekutowicza. Było to zebranie organizacyjne 37 osób, przedstawicieli Ligi Kobiet, Wydziału Narodowego, Towarzystwa Opieki nad Rodzinami Legionistów i Komendy Legionów. W skład Zarządu weszli: Maria Tobiaszewska, Julia Sekutowiczowa, Jadwiga Salkowska, ks. Jan Władziński.

Poświęcenia gospody dokonał ks. Bandurski, biskup legionowy, pasterz Wojska Polskiego.

Gospoda rozwinęła ożywioną działalność opiekuńczą wśród żołnierzy Legionów. Jeden z Legionistów tak pisał o niej w „Dzienniku Narodowym”:

Wśród miłych sercu każdego legionisty zakątków, ręką tkliwą kobiet Polek po Polsce rozsianych, gdzie żołnierzykowie polscy nocleg, czy wieczerzę tanio, jeśli nie za darmo dostać mogą i gdzie ich serdeczna siostrzana atmosfera domu rodzinnego otacza, młoda jeszcze Gospoda dla Legionistów w Lublinie poczesne zajmuje miejsce i dziś już przez każdego „szarego ptaka” z miłością jest wspominana.

Źródło:

Życie Lubelskie, 1935 nr 6, [https://dlibra.kul.pl/dlibra – dostęp listopad 2019]

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer