Już przed II wojną światową Zarząd Miejski zamierzał zbudować nowe pomieszczenia dla swoich wydziałów. Jak się okazuje plany te nie zostały porzucone nawet w obliczu rozpoczętej wojny.

Gmach Magistratu dość poważnie ucierpiał podczas nalotów we wrześniu 1939 roku. Toteż coraz śmielej zaczęto myśleć o zmianie lokalizacji. Nie było wątpliwości, że rozkład sal nie odpowiadał potrzebom pracowników. Gmach miał być przebudowany i przeznaczony na muzeum miejskie oraz archiwum. Po zniszczeniu tyłu budynku w wyniku bombardowania postanowiono przeprowadzić ścianę, która miała oddzielić zniszczoną część.

Kolejne prace miały obejmować likwidację koszar Straży Pożarnej oraz gmachu dawnego aresztu miejskiego. Plac (przy dzisiejszej ulicy Świętoduskiej) miał być wykorzystany na nowe budynki, w tym na przedłużenie siedziby samego Zarządu. Z tą kwestią silnie była powiązana obecność targowiska, które miało być zlikwidowane i przeniesione do nowo-urządzonych hal targowych. W tym miejscu miał być urządzony kwietnik.

Źródło:

Nowy Głos Lubelski, 1940 nr 196.

Przeczytaj także:  Nowy Ratusz

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer

Podziel się