Oto przy ulicy Białej, wśród uczestników wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku jest niczym nie różniąca się mogiła 11-letniego Zbyszka. O jego losach opowiada film zrealizowany przez Lubelski Urząd Wojewódzki oraz Muzeum Narodowe w Lublinie.

Pojawił się w Lublinie wraz z rodzicami. Był to jeden z najmłodszych obrońców Lublina podczas nawały bolszewickiej.

To syn Wacława i Mari Jasińskich, którzy osiedlili się w Lublinie w 1911 roku, kiedy to Wacław objął stanowisko ordynatora w nowo-powstałym szpitalu dziecięcym Vetterów. Ojciec Zbyszka pochodził z Godziszowa, ukończył studia medyczne w Warszawie. Pracował jako pediatra w Łodzi. Wacław Jasiński bardzo zasłużył się dla lubelskiego harcerstwa. Był jednym z założycieli ruchu skautingu w Lublinie.

Kiedy w 1916 roku miasto nawiedził Józef Piłsudski, Wacław był członkiem Wydziału Narodowego Lubelskiego. W gmachu tegoż wydziału odbyło się spotkanie z Józefem Piłsudskim, na którym pojawił się Jasiński wraz z synem. Chłopiec bardzo chciał zostać Legionistą, lecz najpierw stał się harcerzem.

Gdy Bolszewicy podchodzili pod Lublin w 1920 roku, mały Zbyszek pełnił już poważną funkcję gońca. Przewoził dokumenty i polecenia. Był tak zdeterminowany w tej roli, że nie zwracał uwagi na bolącą nogę, w którą wdało się zakażenie. Kiedy był na wakacjach u rodziny w Zwierzyńcu skaleczył się w nogę. Chcąc dokończyć służbę, nikomu o tym nie powiedział, co w konsekwencji zakończyło się dla niego tragicznie.

Materiał powstał w ramach projektu „Formowanie Niepodległej. Zwycięstwo 1920” realizowanego przez Lubelski Urząd Wojewódzki we współpracy z Muzeum Narodowym w Lublinie.

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer

Podziel się
Jeżeli podobał się Tobie ten post, proszę

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pozwoli mi to nadal rozwijać ten portal.