W połowie lat 70. mieszkańcy Lublina zaczęli otrzymywać rachunki za zużycie energii elektrycznej i gazu na wąskich kartkach papieru. Przyczyną takiego stanu rzeczy była dość rewolucyjna zmiana w organizacji pracy księgowości. Otóż rachunki te pochodziły z komputera. Odtąd wszystkie obliczenia należności za energię na zlecenie Lubelskiego Zakładu Energetycznego odbywały się w ZETO czyli w Zakładzie Elektronicznej Techniki Obliczeniowej.

Jeszcze w połowie lat 60. rachunki były przeliczane przy pomocy liczydeł. Klienci co prawda mieli obowiązek samodzielnego podawania stanu liczników i obliczania należności, ale siłą rzeczy trzeba było te wszystkie przeliczenia jakoś sprawdzić. Wtedy podjęto decyzję o zainstalowaniu maszyn księgujących, które po 10 latach uległy wyeksploatowaniu.

W 1974 roku zakład stanął w obliczu przejścia na nowoczesny system przetwarzania danych albo wyjęcia liczydeł, bo ostatnich latach zatrzymano produkcję maszyn księgujących. LUBZEL był jednym z pierwszych zakładów, który wdrożył w praktyce SAFO-2 czyli system automatycznego fakturowania odbiorców. Od tej pory funkcje, które były wykonywane przez ludzi, przejął komputer. Ludzie zaczęli zajmować się przygotowywaniem maszynowych nośników informacji. Powstał specjalny dział, który na kartach perforowanych przygotowywał dane dla komputera.

Niewątpliwie po wprowadzeniu tych nowinek wzrosła wydajność pracy oraz zmniejszyła się liczba błędów.

Źródło:

Kurier Lubelski, 1975 nr 71, [https://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/publication/80700/edition/79432/content – dostęp styczeń 2022]

Podziel się
Przeczytaj także:  Otwarcie Parku Ludowego

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.