O Nałęczowie w lubelskiej gadzinówce z 1941 roku

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Miasteczko Nałęczów jest znanym w całej Polsce, przede wszystkim jako miejscowość kuracyjna, a po drugie jako miejscowość otoczona najlepszymi gruntami pszenno-buraczanymi. Zgrupowane jest ono dookoła zakładu leczniczego, a właściwie jego parku, otoczonego głównymi ulicami.

Na doskonałych okolicznych polach Nałęczowa od dawna istniały grody, których śladów sporo zostało odkopanych. Nazwę swą dzisiejszą miejscowość ta otrzymuje dopiero w 1773 roku od herbu właścicieli majątku Małachowskich — „Nałęcz“.

Również i w obecnych czasach Nałęczów nadal jest miejscowością kuracyjną, jakkolwiek znacznie zmniejszyła się frekwencja kuracjuszy. Zakład Zdrojowiskowy w Nałęczowie, jak i warunki przyrodnicze, specjalnie nadawały się na odpowiednią atmosferę dla leczenia chorób nerwowych.

Nałęczów można nazwać miastem ogrodów, a jeśli już nie ogrodów, to na pewno miastem drzew. Bodaj, iż żadne miasto Generalnego Gubernatorstwa nie jest tak bogate w zieleń jak Nałęczów, położony między licznymi ogrodami oraz gęsto zadrzewionymi wzgórzami z największą Górą Armatnią na czele, co również w zimie stanowi doskonały teren narciarski, jakkolwiek sport ten tam był bardzo mało uprawianym.

W samym Nałęczowie jak i w najbliższej jego okolicy brak jakichkolwiek dymiących fabryk, zakładów przemysłowych, brudnych targowisk, co jeszcze bardziej podnosi urok tego miejsca. Ze względu na mniejszy ruch kuracyjny, dla każdego, który znał Nałęczów przed wojną, robi on wrażenie jakby lekko osowiałego, zaspanego. Brak ożywienia na zielonych ulicach, cisza parku, rzadko zamieszkane przytulne wille, a nade wszystko brak krzykliwych żydów, jeszcze bardziej pogłębia to wrażenie.

Jedynie jeszcze w poniedziałek ożywia się całe miasteczko, kiedy to odbywa się spęd rogacizny i nierogacizny z najbliższej okolicy. Jakkolwiek nie bardzo przyczynia się to do upiększenia Nałęczowa, to jednak w znacznym stopniu dodaje mu życia.

Jednak już z początkiem obecnego miesiąca daje się zauważyć w Nałęczowie większy napływ kuracjuszy.

Źródło:

Nowy Głos Lubelski, 1941 nr 181 [http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/publication/9337/edition/8434/content]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *