Twój koszyk jest obecnie pusty!
Premiera „Rozwój urbanistyczny Lublina w latach 1918 – 1989” (Kup teraz!). Wysyłka kurierem lub odbiór osobisty od 25 kwietnia
Masz książkę, która zasługuje na życie? Sprzedaj ją do Kiosku! Sprawdź!
Wśród dawnych ziemian Lubelszczyzny jego nazwisko budziło szacunek i uznanie — Henryk Sachs to postać wyjątkowa, której życie pełne było pracy na rzecz lokalnej społeczności, gospodarczego rozwoju i narodowej tożsamości. Urodzony w 1867 roku, od młodości mierzył się z wyzwaniami, które kształtowały pokolenie Polaków żyjących pod zaborami.
Sachs, wychowanek Gimnazjum Lubelskiego, w trudnych czasach nasilonych represji wobec polskości nie tylko zdobywał wiedzę, ale też hartował ducha. Swoje wyższe studia rolnicze ukończył w renomowanym Instytucie Puławskim, co dało mu solidne podstawy do późniejszych sukcesów gospodarczych.
Był człowiekiem z zamiłowaniem do ziemi — oddany rolnictwu i hodowli, przekształcił swój majątek w Abramowicach w wzorowe gospodarstwo, które szybko zasłynęło w całym województwie. Jego obora bydła nizinnego była dumą Lubelszczyzny, wyróżniając się na tle innych hodowli w regionie. Sachs wierzył w nowoczesne podejście do rolnictwa i z sukcesem wdrażał innowacyjne metody uprawy oraz hodowli, które przynosiły mu liczne nagrody i uznanie.
Ale Henryk Sachs to nie tylko rolnik — to także społecznik z prawdziwego powołania. Przez wiele lat pełnił funkcję sędziego gminnego, będąc wybieranym z pełnym poparciem mieszkańców. Jako poseł na Sejm ze Stronnictwa Narodowego walczył o interesy regionu i społeczności wiejskiej.
Nie brakowało mu też ducha przedsiębiorczości — jako prezes zarządu Komunalnej Kasy Oszczędnościowej powiatu lubelskiego dbał o rozwój lokalnej gospodarki. Jego działalność wykraczała daleko poza ekonomię — był aktywnym członkiem Izby Przemysłowo-Handlowej w Lublinie, współtworzył zarząd Cukrowni „Lublin” oraz angażował się w działalność licznych towarzystw rolniczych i związków hodowlanych.
Henryk Sachs wyróżniał się nie tylko przedsiębiorczością, ale także wyjątkowym podejściem do ludzi. Jako pracodawca budził szacunek i lojalność, dbając o godne warunki pracy i wsparcie dla zatrudnionych w jego majątku. Wielokrotnie sięgał do własnych funduszy, wspierając organizacje młodzieżowe, kółka rolnicze i inicjatywy społeczne.
Jego śmierć 3 czerwca 1934 roku w Warszawie była ciosem dla społeczności Lubelszczyzny. Pogrzeb, który odbył się 6 czerwca w Lublinie, zgromadził tłumy ludzi — pochód był pełen wzruszenia i zadumy. W ten sposób mieszkańcy oddali hołd człowiekowi, który swoje życie poświęcił pracy dla dobra innych.
Dziś, po latach, pamięć o Henryku Sachsie zasługuje na przywrócenie. Jego wkład w rozwój regionalny i gospodarczy, jak również w budowanie tożsamości lokalnej, pozostaje niezapomniany dla tych, którzy znali go osobiście i dla których był wzorem ofiarności i niezłomności.
Jeśli znasz inne historie o wybitnych ziemianach Lubelszczyzny lub masz wspomnienia związane z Abramowicami — podziel się nimi w komentarzu! Razem odkrywajmy na nowo lokalne dziedzictwo.
Źródło:
Gazeta Rolnicza : pismo tygodniowe ilustrowane. R. 74, nr 36 (7 września 1934)
Pomagamy
Chcesz zamówić artykuł sponsorowany?
Szukaj ofert na Linkhouse i Whitepress
Obserwuj nas
Dodaj komentarz