Przed II wojną światową Browar „Jeleń” był w posiadaniu rodziny Zylberów. Rodzina w całości została pozbawiona majątku przez Niemców i trafiła do getta, później zginęła w obozie w Bełżcu.

Po wojnie pozostał przy życiu jedynie syn właściciela browaru Stefan Zylber-Jankowski, który zdołał odzyskać zakład i wznowić produkcję piwa. Od 1946 do 1948 znajdował się pod zarządem państwowym Dyrekcji Przemysłu Miejscowego w Lublinie, nosząc nazwę Pod Zarządem Państwowym Browar Parowy i Wytwórnia Wód Gazowych „Jeleń”. Browar był przedsiębiorstwem prywatnym z sektora przemysłu spożywczego, wytwarzającym piwo, słód i napoje gazowane. W 1948 roku przedsiębiorstwo utracił na rzecz upaństwowionych Lubelskich Zakładów Piwowarsko – Słodowniczych w Lublinie. Okazuje się że Zylber został posądzony o niegospodarność, do tego stopnia, że robotnicy gdy zaistniała groźba przejęcia browaru przez właściciela, stanęli za utrzymaniem jego upaństwowienia.
W 1946 roku sytuacja browaru stała się przedmiotem publicznych kontrowersji. Jak informował „Sztandar Ludu”, były właściciel i dyrektor zakładu został oskarżony o nadużycia i nieprawidłową gospodarkę. Jednym z przykładów było spalenie 60 ton kukurydzy jako opału, co miało umożliwić sprzedaż zapasów węgla na wolnym rynku. Działanie to wywołało oburzenie wśród robotników zatrudnionych w browarze, a sprawa trafiła przed Sąd Specjalny.
Po zwolnieniu z aresztu za kaucją, były dyrektor podjął próbę odzyskania zakładu. Spotkało się to jednak z jednoznaczną reakcją załogi. Na ogólnym zebraniu pracowników browaru „Jeleń” 15 czerwca 1946 roku, z udziałem dyrekcji, Rady Zakładowej oraz przedstawicieli PPS i PPR, podjęto uchwałę o utrzymaniu browaru pod zarządem państwowym.
W uzasadnieniu wskazano, że gospodarka prowadzona przez byłego właściciela była niewłaściwa, natomiast pod obecnym kierownictwem sytuacja browaru uległa znacznej poprawie. Zapasy surowców i opału wzrosły, zaległości wobec dostawców zostały spłacone w 75%, a bieżące podatki uregulowane. Wynagrodzenia pracowników zwiększono o 50%, a liczba zatrudnionych wzrosła z 39 do 53 osób. Stan gotówki na rachunku bieżącym wynosił 800 tys. zł (poprzednio 17 tys. zł).
Informacja o możliwym powrocie byłego dyrektora wywołała silne oburzenie wśród pracowników. Uchwałę podpisali robotnicy browaru i przesłali ją do właściwych władz, domagając się pozostawienia zakładu w strukturach państwowych.
Źródło:
Sztandar Ludu : pismo Polskiej Partii Robotniczej, 1946, R. 2, nr 162
Dodaj komentarz