W 1884 roku w lesie przy wsi Zemborzyce rozsiedliła się grupa Cyganów. Mieszkańcy wsi od razu zaczęli doświadczać kradzieży. Znikało także zboże z pól. Na nic zdały się apele i prośby i sami zemborzycanie wzięli sprawy w swoje ręce.
Udali się do władzy do Głuska, z prośbą, żeby kazano Cyganom się wynieść. Ale było im zbyt dobrze w tym pobliskim lesie i nie chcieli za nic się usunąć. Tak więc przysłano strażników policyjnych „żeby ich koniecznie wykurzyli”.
Włościanie widząc ich nabrali takiej śmiałości, że sami wpadli na cyganów i siłą ich ze swojej wioski wyrugowali.
Źródło:
Gazeta Świąteczna : wychodzi raz na tydzień. R. 4, 1884, no 35 (191)
Dodaj komentarz