Jeszcze o szkole ogrodniczej… zaskakujące znalezisko.

Niedawno pisałem o szkole ogrodniczej na lubelskim Wrotkowie, działającej w okresie międzywojennym. Z tym tematem koresponduje ciekawy druk ulotny, przechowywany dziś w Bibliotece Narodowej i dostępny w serwisie Polona. To broszura w języku francuskim, wydana w Lublinie (drukiem warszawskiej oficyny P.F. „Jan Cotty”), w latach 1918–1939. Na trzech stronach opisano cele i program Trzyletniej Średniej Szkoły Ogrodniczej w Lublinie, prowadzonej przez Towarzystwo Ogrodnicze. Publikacja ta miała prawdopodobnie charakter promocyjny i informacyjny – adresowana była do odbiorców zagranicznych, co tłumaczy jej francuskojęzyczną wersję. To interesujące źródło, które pozwala lepiej zrozumieć ambicje i wizję kształcenia zawodowego w dziedzinie ogrodnictwa w Lublinie w dwudziestoleciu międzywojennym. Oto jego tłumaczenie:

Towarzystwo Ogrodnicze w Lublinie

SZKOŁA OGRODNICZA w LUBLINIE

Po wielkiej wojnie, która stała się przyczyną Zmartwychwstania naszej Ojczyzny, potrzeba pracy stała się w Polsce tak intensywna, że wszyscy obywatele – od mężów stanu po prostych nauczycieli – postanowili każdy w swojej dziedzinie od razu zabrać się do zajęć, które leżały w zakresie ich kompetencji. Kraj rolniczy, taki jak nasz, musiał troszczyć się o pogłębianie kształcenia technicznego w rolnictwie. To właśnie przedsięwzięliśmy w naszym skromnym dziele – w Szkole, która jest zarazem teoretyczna i praktyczna – jaką założyliśmy w Lublinie. Naszym głównym celem jest dać naszym uczniom – obok niezbędnego zawodowego przygotowania technicznego – miłość do samej pracy jako bezpośrednie źródło dochodu oraz zdrową radość życia.

Dlatego też, jak należało, w organizacji naszych Kursów bardzo ważne miejsce zajmuje praktyczne zastosowanie naszych lekcji. Nauka trwa sześć semestrów, z czego trzy przeznaczone są na zajęcia praktyczne. Te ostatnie nie mogą być w pełni wykonane wyłącznie w ogrodach szkolnych. Dlatego postanowiliśmy umieszczać naszych uczniów bezpośrednio w gospodarstwach, w pełnym kontakcie z rzeczywistością i wymogami wydajnej pracy. Uczniowie nasi, przyjmowani do współpracy, musieli pracować naprawdę, a nie tylko w ramach szkolnego eksperymentu. Pojawiła się jednak trudność: jak nie zburzyć – poprzez ten projekt – organizacji szkolnej? W tym celu utworzyliśmy grupy z piętnastoma uczniami pod kierunkiem opiekuna odpowiedzialnego za nadzór pedagogiczny nad grupą i pełniącego funkcję łącznika między Dyrekcją Szkoły a uczniami. Opiekun utrzymuje regularny kontakt z Dyrekcją, przekazuje uczniom i komentuje szczegółowe zalecenia, a z drugiej strony pośredniczy między uczniami a właścicielem lub zarządcą majątku, na którego terenie kolonia szkolna wykonuje swoje prace. W ten sposób wpływ Szkoły pozostaje żywy.

Z tej organizacji wynikają dwa skutki:

  1. Prawdziwa praca, wykonywana w najlepszych warunkach i dająca rzeczywiste rezultaty.
  2. Udoskonalenie szkolne najwyższego rzędu, ponieważ właściciele, administratorzy – zazwyczaj agronomowie, odpowiedzialni za uprawę swoich dóbr – stają się w tym czasie najlepszymi nauczycielami naszych uczniów.

Ten system pozwala nam pozostawać w kontakcie z żywym organizmem narodu i chroni przed rutyną lub zbyt teoretycznym podejściem. Aby osiągnąć te wyniki, wymagamy posiadłości liczącej co najmniej 500 hektarów i bardzo dużych ogrodów. Uczniowie są tam przyjmowani jak zwykli robotnicy rolni – pod warunkiem, że otrzymują wyżywienie i zakwaterowanie. Myśl o pracy dobroczynnej jest wykluczona: rzeczywistej pracy odpowiada nie mniej realna płaca w postaci pełnego utrzymania.

Ta praktyczna nauka dzieli się na dwa okresy:

  1. Po dwóch semestrach kursów z botaniki, chemii rolniczej, geologii i encyklopedii rolniczej rozpoczyna się pierwszy okres praktyk – od marca do września.
  2. Po kolejnych dwóch semestrach kursów z zakresu arborystyki, warzywnictwa itd., które mają dać wiedzę techniczną z ogrodnictwa, zaczyna się drugi okres – obejmuje on ostatnie 6 miesięcy drugiego roku i pierwsze 6 miesięcy trzeciego roku nauki. W ten sposób uczeń przechodzi przez cały cykl pracy w ogrodnictwie.

Na zakończenie nauki pozostaje ostatnie 6 miesięcy, poświęcone nauczaniu teoretycznemu, podzielonemu na sekcje według specjalizacji (rolnictwo, ogrodnictwo, warzywnictwo, chmielarstwo, arborystyka, szkółkarstwo itd.). Po ukończeniu szkoły kandydat, pragnący się specjalizować, musi odbyć jeszcze rok praktycznej pracy eksperymentalnej w Polsce lub za granicą. Za granicą – powiedzmy – ponieważ dobrze jest, aby zachowując metody odpowiednie do naszej ziemi i klimatu, porównał je z metodami innych narodów i zobaczył między innymi tę godną podziwu intensywność produkcji, jaką można stwierdzić w niektórych regionach Europy Zachodniej.

Po tym roku pracy kandydat powraca do Szkoły i zdaje egzamin teoretyczny i praktyczny, który daje mu prawo do Dyplomu Ogrodnika z wyróżnieniem oraz wyraźnym potwierdzeniem specjalizacji. W ten sposób dla kandydatów pragnących uzyskać dyplom, potwierdzający pełne naukowe przygotowanie, nauka trwa cztery lata.

Źródło:

École d’Horticulture de Lublin

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

W tym miesiącu wspierają Nas:

Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obserwuj nas