Sklep

Konto

Zanim powstał Dworzec Metropolitalny. Koncepcje z 1938 roku

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dziś trudno sobie wyobrazić Lublin bez nowoczesnego Dworca Metropolitalnego – przestronnego, ekologicznego, zintegrowanego z koleją i komunikacją miejską. To nie tylko architektoniczna wizytówka miasta, ale i realne udogodnienie dla tysięcy pasażerów. Ale jeszcze niespełna sto lat temu Lublin mierzył się z pytaniami zupełnie innej natury – jak wyprowadzić autobusy z zatłoczonego placu za Magistratem i gdzie zbudować dworzec z prawdziwego zdarzenia.

Poniżej przytaczamy tekst opublikowany w „Głosie Lubelskim” w 1938 roku, który dokumentuje tamte rozważania i problemy. To zapis realnych dylematów urbanistycznych międzywojennego Lublina – często pomijanych, a przecież istotnych dla zrozumienia, jak kształtowała się przestrzeń naszego miasta.


W związku z planem rozbudowy i uporządkowania poszczególnych dzielnic Lublina, wyłoniła się bardzo ważna kwestia budowy nowego dworca autobusów zamiejscowych.

Jak wiadomo, dworzec ten mieścił się dotychczas na placu za Magistratem. Posiada więc położenie bardzo dobre, bo w środku miasta, lecz ograniczony jest w swoim rozwoju ze względu na brak odpowiednich terenów. Całe zabudowanie dworca stanowi niewielki budynek murowany, który w żadnym wypadku nie jest w stanie pomieścić ani biur, ani poczekalni pasażerskich, czy przechowalni na bagaże.

Z drugiej strony trudno myśleć o tym, by na niewielkim placu, który z trudem mieści przybyłe samochody, wznosić jakąś większą halę dworcową. Z tych względów przeniesienie dworca autobusowego jest rzeczą konieczną i pilną.

Powstaje jednak kwestia, gdzie budować nowy dworzec.

Ze strony Zarządu Miasta i zainteresowanych instytucji wysunięto trzy koncepcje. Zarząd Miasta proponuje budowę dworca na własnym terenie (około 7 tys. m²) przy Al. Marszałka Piłsudskiego i ul. Strażackiej. Przeciwko temu projektowi wystąpił jednak Związek Właścicieli Autobusów, uważając, że teren położony jest za daleko od miasta i jego centrów handlowych i przemysłowych.

Jeśli chodzi o nasze stanowisko w tej sprawie, to musimy przede wszystkim zaznaczyć, że z komunikacji autobusowej korzysta przeważnie ludność wiejska i to wyłącznie niemal w związku ze sprawami sądowymi. Zaledwie 20–30 proc. pasażerów przyjeżdża autobusami dla załatwiania spraw handlowych, urzędowych, w biurach itd.

Ponieważ wszystkie sądy lubelskie skoncentrowane są na niewielkim odcinku Krakowskiego Przedmieścia (z wyjątkiem wydziału II Sądu Okręgowego), więc odległość od proponowanego przez Zarząd Miejski terenu nie jest tak duża, aby mogła stanowić decydujący moment w powzięciu decyzji.

Proponowano również budowę dworca przy ul. Lipowej, na terenach p. Budnego. Pomysł ten jednak odpada jako stanowczo „za drogi”.

W końcu ostatnia koncepcja, która zdaje się jedynie przybierać realną formę, a według której dworzec ma stanąć na terenach należących do p. Wojdalińskiego, przy ul. Zamojskiej (róg Rusałkowskiej). Za tą koncepcją przemawia, według jej autorów, fakt, że teren ten jest położony w pobliżu dworca kolejowego i ostatecznie niezbyt oddalony od centrum miasta. Odległość między starym dworcem autobusowym (za Magistratem), a miejscem, gdzie projektuje się budowę nowego, nie jest tak duża.

Wszystkie trzy koncepcje posiadają dobre i złe strony. Jeśli drugą (teren przy ul. Lipowej) odrzucimy z miejsca ze względów finansowych i mamy wybierać między projektem budowy przy Al. Marszałka Piłsudskiego i przy ul. Zamojskiej, to przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na ten fakt, że tereny przy Al. Marszałka Piłsudskiego są własnością Zarządu Miasta i położenie mają korzystniejsze niż tereny p. Wojdalińskiej.

Nie zapominajmy o tym, że tendencje rozwojowe Lublina idą w kierunku rozbudowy terenów położonych za Uniwersytetem, a więc bardziej zbliżonych do terenów miejskich przy Al. Marszałka Piłsudskiego niż placów p. Wojdalińskiej przy ul. Zamojskiej.

Źródło:

Głos Lubelski : pismo codzienne : [organ prasowy endecji lubelskiej Narodowej Demokracji], 1938, R. 25, nr 91

W tym miesiącu wspierają Nas:

Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:

Jedna odpowiedź do „Zanim powstał Dworzec Metropolitalny. Koncepcje z 1938 roku”

  1. Awatar Frey
    Frey

    Ciekawe czemu i kiedy zmieniono nazwę z Rusałkowskiej na Rusałki…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obserwuj nas

Nasze portale