600 lat Lublina w propagandowej wizji III Rzeszy – i rzeczywistość

W styczniu 1942 roku w okupacyjnej prasie niemieckiej – Litzmannstädter Zeitung – ukazał się artykuł poświęcony jubileuszowi 600-lecia Lublina. Tekst nosił tytuł „Vor 600 Jahren gründete ein Deutscher Lublin” – „Przed 600 laty Niemiec założył Lublin” – i miał za zadanie udowodnić, że miasto od początku było niemieckie i naturalnie przynależy do „niemieckiego Wschodu”.

Gazeta rozpoczyna od przypomnienia, że w roku 1342 król Kazimierz Wielki miał powierzyć lokację miasta niemieckiemu Vogtowi Mathiasowi z Moguncji. Propaganda podkreślała, że to „niemiecka ręka ukształtowała rynek, ulice i system prawny”. W rzeczywistości faktem jest jedynie to, że Lublin – podobnie jak wiele innych miast w Polsce – został lokowany na prawie magdeburskim, wzorowanym na rozwiązaniach niemieckich. Takie prawo miało zapewniać przejrzysty samorząd i przyciągać osadników. Natomiast twierdzenie, że Lublin był „dziełem Niemców”, jest grubym nadużyciem: miasto od początku było częścią Korony Królestwa Polskiego i rozwijało się przede wszystkim jako ośrodek polsko-litewski, a nie niemiecki.

Autorzy artykułu pisali następnie, że już w XIV i XV wieku Lublin miał rzekomo „zdecydowanie niemiecki charakter”, bo osiedlali się tu niemieccy kupcy i rzemieślnicy. Wymieniali nawet nazwiska rodzin pochodzenia niemieckiego – Schreyber, Schumpeter czy Fonkier – aby podkreślić ten wątek. Faktycznie, w średniowieczu i wczesnej nowożytności niemieccy rzemieślnicy przybywali do wielu polskich miast, ale stanowili jedynie jedną z wielu grup ludności. W Lublinie o wiele większe znaczenie mieli kupcy polscy, ruscy i ormiańscy, a od XVI wieku ogromną rolę odgrywała społeczność żydowska.

Artykuł przesuwał następnie uwagę na współczesność. Niemieccy dziennikarze twierdzili, że po „wiekach zaniedbania przez obcych”, dziś – czyli w 1942 roku – Lublin odzyskuje niemiecki charakter. Opisywali, że pod kierunkiem władz Generalnego Gubernatorstwa miasto „znów nabiera porządku i piękna”, że powstają nowe dzielnice i niemieckie instytucje, że Niemcy zakładają teatr, kluby i stowarzyszenia sportowe. Była to typowa propaganda sukcesu – pokazująca, że Rzesza „cywilizuje Wschód”. W rzeczywistości Lublin w tym czasie był centrum terroru: działało tu getto, a od 1941 roku funkcjonował obóz koncentracyjny na Majdanku. Artykuł nie wspominał ani słowem o setkach tysięcy Żydów, którzy byli w tym czasie zamykani i mordowani, ani o represjach wobec Polaków.

Kulminacją tekstu było stwierdzenie, że Lublin znów – po sześciu stuleciach – stał się „bastionem niemieckiego ducha na Wschodzie”. Propaganda podkreślała, że tak jak niegdyś niemiecki Vogt Mathias założył miasto, tak teraz niemieccy żołnierze i urzędnicy zapewniają mu rozwój i przyszłość w ramach Rzeszy. Całość kończyła się obrazem Lublina jako „mocnego pierścienia niemieckości, nie do złamania”.


Artykuł z Litzmannstädter Zeitung był modelowym przykładem niemieckiej manipulacji. Faktem jest, że Lublin lokowano w XIV wieku na prawie niemieckim, a wśród mieszczan byli też osadnicy z Zachodu. Ale przedstawianie miasta jako „niemieckiego” to całkowite zafałszowanie historii. W 1942 roku tekst ten miał podwójny cel:

  • na użytek niemieckich czytelników – uzasadniać okupację i germanizację, pokazywać, że Niemcy „wracają” na swoje rzekome dawne ziemie;
  • dla Polaków i Żydów – był to element propagandy triumfu, mający podkreślać potęgę Rzeszy i beznadziejność oporu.

W rzeczywistości Lublin był miastem polskim, z ogromnym wkładem kultury żydowskiej, miejscem unii polsko-litewskiej i wielowiekowym ośrodkiem handlu wschodnioeuropejskiego – a nie „niemiecką kolonią”.

Źródło:

Litzmannstädter Zeitung mit dem amtlichen Bekanntmachungen für Stadt und Kreis Litzmannstadt. 1942-01-28 Jg. 25 nr 28

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

W tym miesiącu wspierają Nas:

Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obserwuj nas