W samym centrum Lublina, w reprezentacyjnym hotelu Victoria, działał na początku XX wieku znany i ceniony Magazyn ubiorów męskich, damskich i dziecinnych prowadzony przez P. Chazanowa. Jego witryny zajmowały aż pięć dużych okien wystawowych, które przyciągały uwagę przechodniów elegancją i bogactwem prezentowanego asortymentu.
Właściciel, doceniany nie tylko w Lublinie, ale i na dworze carskim, został nagrodzony za swoją rzetelną i precyzyjną pracę pierścieniem z brylantem – wyjątkowym wyróżnieniem z Gabinetu Jego Cesarskiej Mości. Było to świadectwo najwyższej jakości świadczonych usług i potwierdzenie renomy, jaką cieszył się magazyn.

Firma funkcjonowała według dewizy:
„Szyk i elegancya przy cenach przystępnych dla ogółu”.
Hasło to trafiało do mieszkańców Lublina i okolic, którzy chętnie korzystali z oferty sklepu. Eleganckie ubiory, sprowadzane według najnowszych wzorów zagranicznych, przyciągały zarówno mężczyzn, jak i – co szczególnie podkreślał ówczesny tygodnik – panie z wyższych sfer, które znajdowały tam bogaty wybór sukien, okryć i futer.
Magazyn P. Chazanowa był określany mianem „warszawskiego Hersego w Lublinie”, co najlepiej oddaje jego pozycję na lokalnym rynku. Firma dbała nie tylko o sprowadzanie nowości modowych, lecz także o szeroką ofertę materiałów krajowych i zagranicznych. Na miejscu działała pracownia, w której zamówienia wykonywano w ciągu 24 godzin – pod okiem wykwalifikowanych specjalistów.
Cała obsługa sklepu, jak pisała ówczesna prasa, odznaczała się uprzejmością i troską o klienta. Chodziło o to, by każdy wychodził z poczuciem pełnego zadowolenia – elegancko ubrany, a przy tym przekonany, że dokonał korzystnego zakupu.
W ten sposób Magazyn P. Chazanowa stał się ważnym punktem handlowym Lublina, miejscem, gdzie spotykały się światowe wzory, lokalny szyk i nowoczesna obsługa.
Źródło: „Tygodnik Ilustrowany”, 1912 r.
Dodaj komentarz