Twój koszyk jest obecnie pusty!
W 1924 roku w Lublinie odbyło się wydarzenie, które na długo zapisało się w historii miasta. Po miesiącach przygotowań, negocjacji i prac projektowych magistrat oficjalnie rozpoczął budowę nowoczesnej kanalizacji, realizowanej wspólnie z amerykańskim Towarzystwem Ulen & Company. Był to pierwszy tak znaczący krok w kierunku poprawy warunków sanitarnych i infrastrukturalnych, a dla ówczesnego Lublina – moment przełomowy.
Uroczystość rozpoczęcia robót miała uroczysty, niemal reprezentacyjny charakter. W gabinecie prezydenta Czesława Szczepańskiego zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych i miejskich, urzędów zdrowia, magistratu, starostwa, rady miejskiej, a także posłowie, inżynierowie i reprezentanci prasy. Po krótkim spotkaniu delegacja ruszyła kolumną powozów i samochodów na miejsce symbolicznego wbicia pierwszej łopaty – na nadbystrzycką łąkę naprzeciw ulicy Drewnianej, gdzie miał przebiegać przyszły główny kolektor kanalizacyjny.
Na miejscu wszystko było już przygotowane: wytyczony szlak, sprzęt geodezyjny i grupa robotników oczekujących na sygnał do pracy. Wkrótce przybyli także amerykańscy inżynierowie z Ulen & Company, którzy nadzorowali projekt. Wśród nich znalazły się całe rodziny, co podkreślało wagę przedsięwzięcia i zaangażowanie firmy w realizację inwestycji. Fotograf Hartwig uwiecznił cały przebieg uroczystości, pozostawiając współczesnym cenne świadectwo tamtej chwili.
W jej trakcie doszło do sceny, która na długo zapadła uczestnikom w pamięć. Amerykańscy inżynierowie przygotowali niespodziankę, improwizując „żywy herb miasta”. Robotnicy wyciągnęli kozę – zastępującą symbolicznego kozła z lubelskiego herbu – która łapczywie rzuciła się na kiść winogron trzymaną przez prezydenta. Ten humorystyczny epizod, fotografowany i komentowany na miejscu, wprowadził element lekkości w poważne wydarzenie.
Najważniejszym momentem uroczystości było przemówienie prezydenta Szczepańskiego. Podkreślał on, że polskie miasta przez lata cierpiały na zaniedbania higieniczne, a dopiero niepodległość umożliwiła nadrabianie tych braków. Po długich rozmowach z Ulen & Company Lublin mógł wreszcie rozpocząć system kanalizacyjny, który miał służyć mieszkańcom przez dziesięciolecia. Po przemówieniu prezydent wykonał pierwsze sztychy łopatą, witany entuzjazmem robotników, którzy w ferworze radości podnieśli go nawet na ramiona.
Kolejni uczestnicy uroczystości – przedstawiciele władz i prasy – powtarzali gest prezydenta, odrzucając pierwsze skiby ziemi z wytyczonego szlaku. Po zakończeniu części ceremonialnej robotnicy przystąpili do faktycznych prac ziemnych, rozpoczynając inwestycję, która miała odmienić oblicze miasta.
Źródło:
Głos Lubelski : pismo codzienne : [organ prasowy endecji lubelskiej Narodowej Demokracji], 1925, R. 12, nr 251
W tym miesiącu wspierają Nas:
Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:
Zostań naszym partnerem. Zapoznaj się z pakietami reklamowymi
od 49 zł / miesiąc
Obserwuj nas

Dodaj komentarz