Twój koszyk jest obecnie pusty!
Na przełomie 1930 roku w kilku miasteczkach wokół Lublina odbyła się seria zebrań i wieców zorganizowanych przez żydowski blok socjalistyczny, skupiający działaczy Bundu i frakcji Poalej Cijon-Lewica. Prasa jidyszowa z Lublina donosiła wówczas o rosnącym zainteresowaniu ideami socjalistycznymi wśród robotników i rzemieślników w regionie.
W Piaskach zorganizowano wiec pod patronatem lewicowo-socjalistycznego bloku. Przemawiał towarzysz Lewin z Lublina, który mówił o problemie bezrobocia, drożyźnie i trudnej sytuacji proletariatu. Wystąpienia spotkały się z dużym zainteresowaniem miejscowych robotników — wielu z nich po raz pierwszy słyszało o programie łączenia walki ekonomicznej z polityczną.
Nie mniej żywy charakter miał wiec w miejscowości Szewlin (jid. Szewline). Źródła wskazują, że uczestniczyła w nim wyjątkowo duża liczba robotników i rzemieślników. Mówcy podkreślali tam ciężkie warunki życia żydowskich robotników i brak podstawowych praw socjalnych.
Choć dokładna lokalizacja „Szewlina” nie jest dziś pewna — najprawdopodobniej chodzi o Szewnię Dolną lub Górną w okolicach Zamościa, bądź zaginioną nazwę z rejonu Bychawy — artykuł dowodzi, że wpływy ruchu socjalistycznego sięgały wówczas daleko poza granice samego Lublina.
Kolejny wiec odbył się w Bychawie, gdzie – jak pisała prasa – zebrało się około 800 uczestników. Przemawiał towarzysz Gliksman z Lublina, omawiając bieżącą sytuację polityczną i zadania stojące przed blokiem socjalistycznym. Tak duża frekwencja, jak na małe miasteczko Lubelszczyzny, świadczyła o silnej mobilizacji i organizacyjnym przygotowaniu struktur robotniczych, które potrafiły przyciągnąć uwagę zarówno żydowskich, jak i polskich mieszkańców.
Lublin w latach dwudziestych był jednym z ważniejszych ośrodków żydowskiego życia politycznego w Polsce. Działały tu liczne partie i stowarzyszenia – od ortodoksyjnych po lewicowe, a język jidysz był głównym środkiem komunikacji prasy i agitacji.
Gazety takie jak „Lubliner Togblat” czy „Lubliner Unzer Express” regularnie publikowały informacje o działalności Bundu, lokalnych związków zawodowych i komitetów robotniczych.
Omawiany artykuł jest jednym z licznych przykładów, jak silne były wtedy więzi między Lublinem a jego satelickimi miasteczkami — Piaskami, Bychawą, Świdnikiem czy Szewnią — w których przenikały idee społeczne i polityczne nowoczesnej lewicy.
Źródło:
Lubliner Štime = Lubliner Sztyme R.3, nr 45 (7 listopada 1930)
W tym miesiącu wspierają Nas:
Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:
Zostań naszym partnerem. Zapoznaj się z pakietami reklamowymi
od 49 zł / miesiąc
Obserwuj nas

Dodaj komentarz