10 marca 1911 r. na łamach „Ziemi Lubelskiej” ukazał się tekst wyjaśniający, dlaczego mimo prowadzonych od lat zbiórek nie rozpoczęto jeszcze gruntownej restauracji katedry w Lublinie. Artykuł odsłania kulisy decyzji finansowych i technicznych, które wstrzymywały prace.
Od kilku lat prowadzono w Lublinie i na terenie całej diecezji zbiórki pieniężne na restaurację katedry. Jak informowała prasa, część ofiarodawców zaczęła zadawać pytania, dlaczego mimo zgromadzonych środków prace wciąż nie ruszają. Redakcja „Ziemi Lubelskiej” zdecydowała się wówczas przedstawić szczegółowe wyjaśnienie.

Pierwszy kosztorys, sporządzony w 1904 roku, opiewał na sumę 23 374 rubli i 28 kopiejek. Zakładał on częściowe pokrycie dachu blachą, a częściowe dachówką. Rozwiązanie to uznano jednak za nietrwałe. Dachówka, nawet najlepszej jakości, miała ulegać pękaniu, natomiast blacha wymagała regularnego, kosztownego malowania farbą olejną. W praktyce oznaczało to stałe, powracające wydatki.
Z tego powodu przygotowano drugi, znacznie droższy kosztorys, przewidujący pełne pokrycie dachu blachą miedzianą. Całość prac zewnętrznych oszacowano na 45 325 rubli i 18 kopiejek. Do 1911 roku udało się zebrać 30 748 rubli i 12 kopiejek, co oznaczało brak ponad 14,5 tysiąca rubli.
Autor artykułu zwracał uwagę, że dalsze odkładanie restauracji prowadzi do pogłębiania się zniszczeń. Przeciekający dach powodował zawilgocenie murów i uszkodzenia więźby, co pociągało za sobą konieczność ciągłych, drobnych napraw. Te z kolei generowały kolejne koszty, nie rozwiązując problemu w sposób trwały.
W tekście pojawiło się również porównanie z innymi parafiami, które potrafiły zebrać znaczne sumy na budowę nowych kościołów lub remonty istniejących świątyń. Autor wyrażał przekonanie, że również Lublin i cała diecezja są w stanie zgromadzić brakujące środki, jeśli tylko zbiórka zostanie odpowiednio zorganizowana.
Podkreślono także, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi do rozpoczęcia prac konieczne było posiadanie pełnej kwoty przewidzianej w kosztorysie. Brak całej sumy uniemożliwiał formalne rozpoczęcie restauracji, a dalsza zwłoka groziła jeszcze większymi wydatkami w przyszłości.
Na zakończenie zaznaczono, że realizacja remontu oznaczałaby również zatrudnienie dla licznej grupy rzemieślników i robotników, co miało znaczenie gospodarcze dla miasta.
Tekst podpisany był inicjałami J.H., a w skład dozoru kościelnego katedry wchodzili wówczas m.in. prezydent miasta Lublina, adwokat przysięgły Koman Zaremba, Julian Jaworski – urzędnik Towarzystwa Kredytowego miasta Lublina – oraz rejent Pyzikowski.
Źródła:
Katedra w Lublinie, W: Ziemia Lubelska, 1911 nr 69
Dziennik Związkowy = Polish Daily Zgoda R.31, No. 72 (26 marca 1938) + dod.

Dodaj komentarz