Skończona kariera lubelskiego S.A.-mana.

W 1945 roku przed Specjalnym Sądem Karnym w Lublinie stanął Tadeusz Najda, syn Jana i Zofii z Piątkowskich, urodzony w Starościcach w gminie Jaszczów, ostatnio zamieszkały przy ulicy Krochmalnej w Lublinie. Sprawa była jedną z wielu, które w pierwszych powojennych miesiącach rozpatrywały sądy zajmujące się odpowiedzialnością za współpracę z okupantem niemieckim.

Najda pochodził z rodziny robotniczej. W początkowym okresie wojny pracował przy kolejowym składzie węgla. Jak pisała „Gazeta Lubelska”, uczciwa praca nie odpowiadała mu jednak na dłużej. Wojna – podkreślano – stworzyła nowe możliwości dla ludzi szukających „lekkiego chleba”. W tym czasie Najda wstąpił do niemieckiej formacji S.A.

Oskarżono go na podstawie dekretu PKWN o odpowiedzialności karnej za zbrodnie i zdradę. Według aktu oskarżenia miał brać udział w działalności wymierzonej przeciwko Polakom: szpiegować ludzi ze swojego otoczenia, uczestniczyć w konwojowaniu więźniów oraz stosować przemoc wobec osób aresztowanych przez niemieckie władze okupacyjne.

Jednym ze świadków był Ciołek, który rozpoznał Najdę jako konwojenta Gestapo. Zeznał, że widział go w mundurze służbowym podczas transportu polskich więźniów z ulicy Uniwersyteckiej do głównego gmachu Gestapo w Lublinie. Dokładny zakres czynności wykonywanych przez oskarżonego w strukturach okupanta nie został w pełni ustalony. Jak zaznaczano, niemieckie służby dbały o dyskrecję i zacieranie śladów, jednak część działań wyszła na jaw dzięki zeznaniom świadków.

Dwudziestodwuletni Najda, nosząc mundur S.A., miał – według relacji – zachowywać się jak członek „narodu panów”. Świadkowie zeznawali, że poruszał się po ulicach Lublina z poczuciem bezkarności, dopuszczał się aktów przemocy i rabunku. Jeden z nich zeznał, że został pobity za próbę obrony zaczepionego na ulicy chłopca.

Na pytanie sądu o zachowanie oskarżonego padło znamienne stwierdzenie: „Zachowywał się nie jak Polak, lecz jak Niemiec i hitlerowiec”.

Najda bronił się, zaprzeczając początkowo nawet złożeniu wniosku o przyznanie mu praw volksdeutscha. Do akt sprawy dołączono jednak niemieckie formularze urzędowe, które uznano za wystarczający dowód. Oskarżony tłumaczył swoje wstąpienie do S.A. chorobą oraz obawą przed karą za niestawienie się do pracy, twierdząc, że decyzję podjął pod wpływem kolegów.

Sąd uznał winę oskarżonego za udowodnioną w całej rozciągłości i skazał Tadeusza Najdę na karę śmierci. Po ogłoszeniu wyroku matka skazanego wystąpiła z prośbą o ułaskawienie, zapewniając, że postara się wychować syna na przykładnego Polaka. Relacja prasowa zakończyła się gorzką, ironicznie sformułowaną uwagą.


Sprawa Tadeusza Najdy jest jednym z wielu przykładów powojennych rozliczeń okupacyjnej rzeczywistości. Warto jednak zachować właściwe proporcje. Zdecydowana większość Polaków w czasie niemieckiej okupacji funkcjonowała w warunkach terroru, starając się chronić siebie, swoje rodziny i sąsiadów. Pomoc wzajemna, solidarność i cicha niezgoda na narzucony porządek były codziennością, choć rzadko znajdowały odbicie w oficjalnych dokumentach.

Jednocześnie okupacja ujawniła również postawy skrajnie odmienne. Obok ludzi, którzy ryzykowali życie, by ratować innych, pojawili się wywrotowcy i kolaboranci – osoby gotowe wykorzystać sytuację dla własnych korzyści, awansu lub poczucia władzy. Formacje pomocnicze, takie jak S.A. czy służba przy Gestapo, dawały iluzję przynależności do silniejszej strony i zapewniały ochronę kosztem współobywateli.

Powojenne procesy, w tym sprawa Najdy, były próbą przywrócenia elementarnego poczucia sprawiedliwości po latach bezprawia. Jednocześnie stanowią dziś trudne, ale ważne świadectwo złożoności okupacyjnej rzeczywistości: obok postaw heroicznych istniały także zdrada, przemoc i moralny upadek. To napięcie pomiędzy większościową postawą solidarności a mniejszościową kolaboracją jest jednym z kluczowych tematów w badaniu historii Lublina i całej okupowanej Polski.

Źródło:

Gazeta Lubelska : niezależne pismo demokratyczne. 1945, nr 6 (17 lutego)

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

W tym miesiącu wspierają Nas:

Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obserwuj nas