Dwa zapomniane stoki. Wspomnienia z Dziesiątej

Czy w Lublinie były kiedyś szkolne górki do jazdy na sankach i nartach, o których dziś prawie nikt już nie pamięta? Dostałem od czytelnika Rynku Lubelskiego wspomnienia o dwóch takich miejscach — jednym przy szkole na Mickiewicza, drugim w rejonie dzisiejszej Stokrotki na Kunickiego. Im więcej szczegółów, tym więcej pytań. Być może ktoś z Was ma zdjęcia albo pamięta więcej.

Pierwszy trop prowadzi na teren Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Mickiewicza w Lublinie. Według relacji, na szkolnym boisku istniała tam kiedyś tzw. „san-górka” — spora, sztucznie uformowana górka, z której zimą jeździło się na sankach i nartach. To nie była klasyczna skocznia narciarska, raczej mini stok, przystosowany do szkolnych zajęć i zabawy.

Na szczycie górki miał stać murowany budynek — element infrastruktury, który dziś brzmi niemal nieprawdopodobnie. W samej szkole miały się znajdować narty, sanki i inny sprzęt zimowy, dostępny dla uczniów. Górka była na tyle duża, że — jak zapamiętano — zjazd odbywał się od strony ul. Nadrzecznej w kierunku Kochanowskiego.

Z czasem całość została zlikwidowana. Górkę i budynek wyburzono, a teren zmienił funkcję — pojawia się wątek bieżni lub przebudowanego boiska, choć tu pamięć już nie jest jednoznaczna.

Drugi wątek dotyczy zupełnie innego miejsca — rejonu dzisiejszej Stokrotki przy ul. Kunickiego, niedaleko Liceum Ogólnokształcącego nr 6. Tam również miała znajdować się górka do zimowych zjazdów, popularna wśród dzieci i młodzieży z okolicznych szkół i osiedli. Dla wielu była to „ta druga górka” — nie szkolna, ale równie intensywnie wykorzystywana zimą.

Oba miejsca łączy jedno: zniknęły bez śladu. Nie ma po nich tablic, oznaczeń, opisów w oficjalnych materiałach. Zostały tylko we wspomnieniach — fragmentarycznych, urywanych, czasem niepewnych co do dat, ale bardzo konkretnych w szczegółach przestrzeni.

Dlatego warto zapytać szerzej.

Jeśli ktoś z Was:

  • chodził do SP nr 2 przy Mickiewicza,
  • mieszkał w rejonie Kunickiego / LO nr 6,
  • pamięta szkolne górki, zjazdy na sankach, sprzęt narciarski,
  • ma zdjęcia, kroniki szkolne, slajdy, negatywy,
  • pamięta przybliżone lata, nauczycieli WF, zimowe zajęcia,

— odezwijcie się. Każda informacja może pomóc odtworzyć zapomniany fragment codziennego Lublina, którego nie ma już na mapach, ale wciąż jest w pamięci mieszkańców.

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

W tym miesiącu wspierają Nas:

Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:

Jedna odpowiedź do „Dwa zapomniane stoki. Wspomnienia z Dziesiątej”

  1. Awatar Górki "saneczkowe" na Dziesiątej w latch 80.
    Górki „saneczkowe” na Dziesiątej w latch 80.

    Górka obok pawilonów „na tyłach” przystanku MPK na Kunickiego obok ogrodzenia VI LO to nie taka znowu odległa przeszłość. Istniała i była używana w zimie niewątpliwie w latach osiemdziesiątych i zniknęła, o ile mnie pamięć nie myli w okresie zagospodarowywania tego terenu może w latach dziewięćdziesiątych, a może na początku XXI wieku. Chyba mniej-więcej wtedy, gdy zniszczono boisko asfaltowe VI LO, zgodnie z lokalną tradycją jedno z najstarszych, jeśli nie najstarsze boisko asfaltowe w Lublinie. A tego typu górek na Dziesiątej i to większych niż na na Kunickiego było na Dziesiątej więcej. Dwie znajdowały się za osiedlem Kruczkowskiego, a ich pozostałości są do odszukania do dzisiaj.
    z wyrazami szacunku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obserwuj nas