Po dwóch latach kościół na Bronowicach znów dostępny dla wiernych

Tekst opublikowany w „Nowym Głosie Lubelskim” w 1943 roku dobrze oddawał realia wojennego Lublina. Bronowice należały wówczas do największych i najbardziej robotniczych dzielnic miasta. Bliskość dworca kolejowego sprawiała, że mieszkało tam wielu kolejarzy, a życie codzienne toczyło się w cieniu pracy, biedy i okupacyjnych ograniczeń. Szczególnie dotkliwie mieszkańcy odczuli brak własnej świątyni, z której przez ponad dwa lata nie mogli normalnie korzystać.

Po zajęciu kościoła św. Michała 7 maja 1941 roku na potrzeby wojenne parafianom pozostawiono jedynie niewielką część prezbiterium. Mogło się w nim pomieścić zaledwie kilkadziesiąt osób, co w praktyce uniemożliwiało regularne uczestnictwo w nabożeństwach. Przez dwa lata utrudniało to nie tylko życie religijne wiernych, ale także codzienną pracę duszpasterską miejscowego duchowieństwa.

Władze kościelne podejmowały w tym czasie starania o przywrócenie świątyni jej pierwotnej funkcji. Zabiegi te, prowadzone przy przychylnym stanowisku władz niemieckich, zakończyły się wreszcie powodzeniem. W ostatnią niedzielę miesiąca, 27 dnia, doszło do uroczystego ponownego otwarcia kościoła.

Mszę świętą odprawił Generalny Wikariusz Diecezji Lubelskiej, ks. prałat dr Kruszyński. Oprawę muzyczną zapewnił chór „Echo” pod kierownictwem Todysa. Wspomnienia uczestników wskazywały, że śpiew wypełniający nawy świątyni nadawał uroczystości szczególnie podniosły charakter i na chwilę pozwalał zapomnieć o wojennej codzienności. W kazaniu ks. prałat Kruszyński podkreślał, że ponowne oddanie kościoła wiernym było powodem do wdzięczności i znakiem nadziei dla parafii.

Artykuł przypominał również dzieje samej świątyni. Kościół na Bronowicach powstał z inicjatywy i pod kierownictwem ks. prałata Szeleźniaka, który poświęcił temu dziełu zarówno własne środki materialne, jak i całą energię. Budowę wsparli parafianie, a także biskup lubelski Marian Leon Fulman, udzielając subwencji.

Nową świątynię wzniesiono obok wcześniejszego drewnianego kościółka, stojącego na terenie dawnego majątku Bronowice, należącego do p. Sachsa. Budynki parafialne przylegające do kościoła stanowiły pozostałość po dawnym dworze i zgodnie z planami miały w przyszłości zostać rozebrane. Drewniany kościół, zakupiony w 1915 roku w Pawłowicach i przewieziony na Bronowice, do 1918 roku pełnił funkcję filii kościoła pobernardyńskiego. W tym samym roku Bronowice uzyskały status samodzielnej parafii, której pierwszym proboszczem został ks. Studulski.

W 1920 roku parafię objął ks. prałat Szeleźniak, wcześniej znany jako budowniczy kościoła w Łopiennikach. W czasie opisywanym w artykule był on już ciężko chory. W pracy duszpasterskiej wspierał go ks. Adamczuk, od jedenastu lat pełniący funkcję pierwszego wikariusza parafii św. Michała.

Projekt kościoła, utrzymany w stylu neobazylikowym, przygotował architekt Oskar Sosnowski. Konsekracji świątyni dokonał biskup Fulman w dzień Zielonych Świąt 1938 roku.

Autor tekstu zwracał uwagę, że mimo ponownego otwarcia kościół wciąż nie był ukończony. Brakowało wirydarza i kaplicy, wnętrze pozostawało bez pełnego wyposażenia, portyk nie został dokończony, a ściany zewnętrzne wciąż czekały na otynkowanie. W planach znajdowały się także ogrodzenia, kwietniki i zadrzewienie terenu wokół świątyni.

Już w 1943 roku podkreślano, że zakres pozostałych prac wymagać będzie znacznych nakładów pracy i pieniędzy. Parafia św. Michała nigdy nie należała do bogatych, a wojna dodatkowo pogłębiała te trudności. Dlatego wykończenie kościoła przedstawiano nie jako sprawę jednej dzielnicy, lecz jako zadanie ważne dla całego miasta — przyszłą ozdobę Lublina i trwały znak wytrwałości jego mieszkańców w latach okupacji.

Zachęcamy też do obejrzenia filmu p. Pawła

Źródło:

Nowy Głos Lubelski. R. 4, nr 148 (29 czerwca 1943)

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

W tym miesiącu wspierają Nas:

Zapraszamy na nasze pozostałe serwisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obserwuj nas