Czym miał być Dom Żołnierza w Lublinie?

Niespełna miesiąc po wykurzeniu Niemców z Lublina, na łamach „demokratycznej” prasy pojawił się artykuł o przetrwałym budynku Domu Żołnierza. Położony naprzeciw Ogrodu Saskiego przy ulicy Żwirki i Wigury, należy do tych gmachów, które zaczęły odzyskiwać swoje właściwe przeznaczenie. Wzniesiony jeszcze w okresie międzywojennym, z inicjatywy dowództwa Okręgu Korpusu Nr 2 i dzięki składkom społeczeństwa, od początku pomyślany był jako miejsce spotkania wojska z życiem kulturalnym miasta. Należy tutaj wspomnieć, iż cegły na jego budowę pochodziły między innymi z rozbiórki soboru na Placu Litewskim – faktu, który w powojennej prasie nie znalazł już swojego miejsca.

Okupacja niemiecka na kilka lat przerwała tę działalność. Gmach, który miał służyć żołnierzowi i społeczeństwu, został zajęty przez hitlerowską, niemiecką partię (NSDAP), a jego wyposażenie — zwłaszcza księgozbiór i zbiory czasopism — uległo zniszczeniu. Dopiero po wyzwoleniu Lublina, które jak wiadomo żadnym wyzwoleniem nie było, Dom Żołnierza mógł ponownie stać się przestrzenią przeznaczoną dla życia publicznego.

W pierwszym okresie opiekę nad nim sprawował Wydział Propagandy Wojewódzkiej Rady Narodowej, następnie zaś gmach przejął Zarząd Polityczno-Wychowawczy Armii Polskiej. Już wówczas jasno określono jego przyszłą rolę. Dom Żołnierza miał być nie tylko instytucją wojskową, lecz również ogniskiem życia kulturalnego i miejscem, gdzie spotykają się żołnierze i ludność cywilna.

Zamierzenia te znajdowały odbicie w planach wykorzystania rozbudowanej przestrzeni gmachu. Szczególne znaczenie przypisywano wielkiej sali teatralnej, mogącej pomieścić blisko dziewięciuset widzów. Miała ona służyć zarówno przedstawieniom scenicznym, jak i projekcjom filmowym, stając się jednym z najważniejszych miejsc kultury w powojennym Lublinie.

Obok niej przewidziano funkcjonowanie sali gimnastycznej oraz zaplecza sportowego z natryskami, co wskazywało, że działalność Domu Żołnierza obejmować będzie także rozwój fizyczny i organizację życia sportowego. W planach znalazły się również czytelnia i biblioteka — instytucje szczególnie potrzebne w mieście, które dopiero podnosiło się ze zniszczeń i strat wojennych. Nie bez znaczenia pozostawały także pracownie artystyczne — malarska i rzeźbiarska — oraz pokoje gościnne dla przyjezdnych twórców. Dom Żołnierza miał bowiem stać się miejscem pracy i prezentacji dla środowiska artystycznego, a także przestrzenią działalności orkiestry dętej i stałego zespołu teatralnego.

Istotnym elementem planów była również działalność społeczna. W budynku znalazł siedzibę Komitet Opieki, powstały z inicjatywy miejscowych kobiet, który postrzegano jako zalążek odradzającego się Polskiego Białego Krzyża. Jednym z jego pierwszych zamierzeń było tworzenie czytelni dla żołnierzy na terenie całego miasta. W zamyśle organizatorów Dom Żołnierza miał stać się „trybuną myśli demokratycznej” oraz miejscem oddziaływania wychowawczego, prowadzonego równolegle w dwóch kierunkach — wojskowym i cywilnym. Realizacji tych celów służyć miały liczne odczyty, wieczory literackie, koncerty, przedstawienia teatralne i pokazy filmowe.

Plany te sięgały jeszcze dalej. W salach Domu Żołnierza zamierzano organizować wystawy młodych artystów, a nawet uruchomić zaplecze filmowe w postaci laboratorium, a być może i studia. Gmach miał więc nie tylko odtwarzać życie kulturalne, ale również stać się miejscem jego tworzenia. W tych zamierzeniach ośrodek jawi się jako instytucja szczególna — nie tylko odbudowywana, lecz także na nowo definiowana. W powojennym Lublinie miał on pełnić rolę wzorcowego miejsca, które łączyłby funkcje kulturalne, społeczne i wychowawcze, a zarazem wskazywałoby kierunek dla planowanych w przyszłości Domów Ludowych.

Źródło:

Gazeta Lubelska : niezależny organ demokratyczny. R. 1, nr 26 (1 września 1944)

fot. NAC, 1933.

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *