W pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny w Lublinie starano się przywrócić do życia zniszczony przemysł. Jednym z symbolicznych wydarzeń tego okresu była uroczystość w Państwowej Fabryce Obuwia, podczas której zakładowi nadano imię Mariana Buczka. O wydarzeniu tym informowała „Gazeta Lubelska z 8 maja 1945 roku.

W fabryce zgromadzili się robotnicy oraz liczni zaproszeni goście. Wśród nich byli m.in. wojewoda lubelski Rózga, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej Czugała, prezydent Miejskiej Rady Narodowej Kadura, wiceprezydent Lublina Krzykała, a także przedstawiciele związków zawodowych, partii politycznych oraz delegaci innych zakładów pracy.
Centralnym punktem uroczystości była sala fabryczna, gdzie przed prezydium ustawiono duży portret Mariana Buczka autorstwa prof. Skorupki, umieszczony pomiędzy dwoma czerwonymi sztandarami.
Dyrektor fabryki, który znał Buczka jeszcze z wcześniejszych lat działalności, przedstawił zebranym jego życiorys. Przypomniał, że był on synem kolejarza i wychował się właśnie w tej części miasta. Według relacji wygłoszonej podczas uroczystości Buczek już jako bardzo młody człowiek związał się z działalnością niepodległościową – miał nawet sfałszować datę urodzenia, aby jako trzynastolatek wstąpić do Legionów.
W przemówieniu podkreślano jego działalność bojową i polityczną oraz walkę z zaborcami i z późniejszymi przeciwnikami politycznymi. Dyrektor zaznaczył również, że Buczek zginął pod Ożarowem podczas walki z niemieckimi oddziałami, gdy próbował zdobyć stanowisko karabinów maszynowych. W trakcie uroczystości ogłoszono także decyzję załogi fabryki, która postanowiła przyznać matce Mariana Buczka dożywotnią pensję.
Kolejnym ważnym momentem było wręczenie zakładowi nowego sztandaru. Dokonał tego wojewoda Rózga, życząc robotnikom, aby fabryka stała się wzorem dla innych zakładów pracy. Tego samego dnia odbyło się również uroczyste otwarcie fabrycznej świetlicy. Wprowadzenie wygłosiła kierowniczka świetlic w województwie, Białkowska, a następnie Łotocki mówił o zadaniach, jakie powinna spełniać taka placówka w życiu robotników. W imieniu władz miejskich przemawiał także wiceprezydent Krzykała, podkreślając rolę świetlic w rozwijaniu życia kulturalnego.
Część artystyczną przygotowali pracownicy fabryki. Bogowolowa recytowała wiersz „Budujemy miłej ojczyźnie dom”, Sobolewska wykonała na pianinie utwory Fryderyka Chopina, a chór zakładowy zaśpiewał kilka pieśni. Na potrzeby świetlicy przeznaczono trzy duże, jasne pomieszczenia. Jak podkreślano w relacji prasowej, miało to świadczyć o dużym znaczeniu, jakie przykładano wówczas do organizowania życia kulturalnego w środowisku robotniczym.
Dziś fabryka ta już nie istnieje, a sama uroczystość pozostaje jedynie zapisem w powojennej prasie.

Źródło:
Gazeta Lubelska : niezależne pismo demokratyczne. 1945, nr 79 (8 maja)
Dodaj komentarz