Ogródki działkowe w Lublinie w 1945 roku. Gdzie znajdowały się pierwsze miejskie działki?

W połowie lat 40. XX wieku ogrody działkowe były ważnym elementem życia codziennego mieszkańców Lublina. Zajmowały łącznie około 98 hektarów powierzchni i obejmowały blisko 1300 działek, z których każda miała przeciętnie około 400 metrów kwadratowych.

Działki rozmieszczone były w różnych częściach miasta, często na jego obrzeżach. Ogródki znajdowały się między innymi:

  • na Dziesiątej – ogrody im. Limanowskiego i Mickiewicza,
  • przy Alei Piłsudskiego na tzw. Nowej Drodze – ogród Łąki Tatary,
  • za cmentarzem przy ul. Orlicz-Dreszera i Głębokiej – ogród Rury Brygidkowskie,
  • na Czechowie Dolnym – ogrody im. Kościałkowskiego i Pułaskiego,
  • na Czechowie Górnym,
  • na Lemszczyźnie,
  • na Ponikwodzie,
  • przy ul. Mełgiewskiej (w pobliżu rzeźni),
  • przy ul. Drobnej i Bychawskiej,
  • przy ul. Dolnej Panny Marii i Rusałkowskiej, gdzie znajdował się ogród o nazwie „Nasza Zdobycz nad Bystrzycą”.

Największymi zespołami ogrodów działkowych były Łąki Tatary oraz Rury Brygidkowskie. Większość terenów należała do miasta lub państwa, jedynie Lemszczyzna była własnością Banku Gospodarstwa Krajowego.

Kto mógł otrzymać działkę?

Działkę mógł otrzymać mieszkaniec Lublina, który nie posiadał własnej ziemi. Przy przydziale uwzględniano przede wszystkim sytuację materialną i rodzinną kandydatów.

Dzierżawa była odnawiana co roku. Opłaty zależały od rodzaju ogrodu:

  • 100 zł rocznie – w ogrodach ogrodzonych (im. Kościałkowskiego, Pułaskiego, Limanowskiego, Mickiewicza oraz „Nasza Zdobycz nad Bystrzycą”),
  • 10 zł – w ogrodach nieogrodzonych, ale pilnowanych przez dozorców (Łąki Tatary, Rury Brygidkowskie i Lemszczyzna),
  • 30 zł – w ogrodach na Ponikwodzie, Czechowie Górnym oraz przy ul. Mełgiewskiej, Bychawskiej i Drobnej.

Na wielu z tych działek uprawiano przede wszystkim ziemniaki i warzywa okopowe.

Bez drzew i sadów

Ciekawostką jest fakt, że na działkach nie sadzono drzew ani krzewów. Wynikało to z planów urbanistycznych – tereny te traktowano jako przejściowe, przewidziane w przyszłości pod rozbudowę miasta. Wyjątkiem był Czechów Dolny, gdzie rosły drzewa morwowe. Planowano tam prowadzenie hodowli jedwabników, którą miała nadzorować specjalna instruktorka.

Nasiona, narzędzia i codzienna praca

Działkowcy mogli otrzymywać podstawowe nasiona i rozsady. W sezonie wiosennym za symboliczną opłatą można było dostać nasiona buraków, marchwi, pietruszki, grochu czy fasoli. Nie pokrywało to jednak całego zapotrzebowania, dlatego część ogrodników musiała kupować je we własnym zakresie. W niektórych ogrodach znajdowały się pawilony lub stróżówki, gdzie przechowywano narzędzia. Dotyczyło to m.in. ogrodów im. Kościałkowskiego, Pułaskiego, Limanowskiego i Mickiewicza oraz ogrodu „Nasza Zdobycz nad Bystrzycą”. W pozostałych miejscach działkowcy musieli przynosić własny sprzęt. Problematyczny bywał również dostęp do wody – brakowało jej między innymi w ogrodach Rury Brygidkowskie oraz w ogrodach im. Kościałkowskiego i Pułaskiego, gdzie wcześniej znajdowały się studnie.

Plany nowych ogrodów

W połowie lat 40. planowano także powiększenie terenów działkowych poprzez parcelację majątków podmiejskich. Ostatecznie przewidywano utworzenie nowych ogrodów o łącznej powierzchni 48,8 hektara, w tym:

  • Łąki Tatary (przy Zamku) – 28,8 ha
  • Bronowice – 10 ha
  • Lemszczyzna – 10 ha

Źródło: „Gazeta Lubelska”, nr 65, 20 kwietnia 1945 r.

Zdjęcie pochodzi z portalu fotopolska.eu i jest autorstwa Waldemara S.

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *