Budowa Czechowa ruszyła pełną parą w pierwszej połowie lat 70. XX wieku. Wśród powstających wtedy zespołów mieszkaniowych znalazło się także osiedle Łany, później znane m.in. jako część osiedla Moniuszki. Za jego realizacją stały konkretne przedsiębiorstwa, brygady i nazwiska, które dziś pozostają niemal zapomniane.
Z informacji opublikowanych w „Kurierze Lubelskim” w 1975 roku wynika, że prace rozpoczęły się jeszcze rok wcześniej od przygotowania infrastruktury. Na teren przyszłej dzielnicy weszły brygady Komunalnego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych nr 2. Ich zadaniem było wykonanie sieci zewnętrznych – fundamentu pod późniejszą zabudowę mieszkaniową.
Kluczową rolę w kolejnym etapie odegrało Lubelskie Przedsiębiorstwo Budowlane (LPB), które przystąpiło do robót budowlano-montażowych. To właśnie jego brygady rozpoczęły wznoszenie pierwszych obiektów kubaturowych na terenie osiedla Łany. Prace prowadzono m.in. w rejonie oddalonym od ówczesnej ul. Kosmowskiej.
Budową kierował Zdzisław Biecz, a za roboty montażowe odpowiadał inż. Henryk Litwin. Już na tym etapie powstawały nie tylko bloki mieszkalne, ale także infrastruktura towarzysząca – m.in. trafostacja oraz przygotowania pod budowę przedszkola.
REKLAMA
Solidność wykonania miała w przypadku takich osiedli ogromne znaczenie. W budynkach wielorodzinnych wszelkie nieszczelności konstrukcyjne, dziury instalacyjne czy ubytki powstałe z czasem mogą dziś sprzyjać problemom, z którymi mieszkańcy mierzą się przez lata – od dezynsekcji karaluchów po konieczność zwalczania pluskiew. W takich sytuacjach konieczne bywa wsparcie specjalistów DDD. Jak wyglądało i jakiej jakości było osiedle Moniuszki w Czechowie? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu. Jeśli natomiast doświadczasz skutków nieszczelności w budynku i problemów ze szkodnikami, możesz zgłosić się po pomoc do InsektStop.
Jednym z pierwszych dużych obiektów był budynek oznaczony numerem 15. Zaprojektowano go jako długi blok o zróżnicowanej wysokości – od 5 do 11 kondygnacji – dostosowanej do ukształtowania terenu. Miał pomieścić około 280 mieszkań. Wznoszono go w technologii OWT, charakterystycznej dla epoki wielkiej płyty.
Równolegle trwały intensywne prace nad uzbrojeniem terenu. Jednym z kluczowych elementów była budowa głównego kanału burzowego dla całej dzielnicy Czechów. Miał on długość 2,5 kilometra i wartość ponad 5 milionów złotych. Realizowały go brygady Komunalnego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych nr 2 pod kierownictwem Romana Kapitana, przy szczególnym udziale brygady Martyna Sawy.
Po zakończeniu tego etapu te same zespoły przystąpiły do dalszych prac na terenie osiedla Łany – wykonano kanalizację deszczową, a następnie rozpoczęto realizację sieci wodociągowo-sanitarnej. W robotach uczestniczyły także grupy kierowane przez Henryka Płichotę i Eugeniusza Bartosza.
Skala przedsięwzięcia była znacząca. W samym 1975 roku planowano wykonanie robót o wartości 10 milionów złotych i oddanie do użytku budynków mieszczących łącznie ponad 500 mieszkań. Co istotne, tempo prac sugerowało, że plan ten może zostać przekroczony.
Za postęp inwestycji odpowiadała również Dyrekcja Inwestycji Miejskich w Lublinie, a nadzór nad pracami sprawował inspektor Edward Dziedzic.
Warto też wspomnieć o zapleczu technologicznym budowy. Elementy prefabrykowane dostarczały m.in. zakłady w Puławach, gdzie testowano nowe masy i faktury elewacyjne. Czechów miał być jednym z pierwszych miejsc w Lublinie, gdzie zastosowano rozwiązania o odmiennej, wcześniej nieużywanej fakturze płyt.
Dziś osiedle Moniuszki jest integralną częścią Czechowa, a jego początki giną w cieniu współczesnej zabudowy. Tymczasem za powstaniem tej części miasta stoją konkretni ludzie – inżynierowie, kierownicy i robotnicy – oraz duże państwowe przedsiębiorstwa, które w połowie lat 70. budowały nowy Lublin niemal od podstaw.
Źródło:
Dodaj komentarz