Plan, normy i „czyn październikowy” w Lubelskiej Wytwórni Tytoniu Przemysłowego

W 1953 roku lokalna prasa w Lublinie pełniła funkcję znacznie szerszą niż tylko informacyjną. Była narzędziem mobilizacji, propagandy i kontroli społecznej. Dobrym przykładem jest artykuł opublikowany w dzienniku Sztandar Ludu (nr 249, rok IX), opisujący działalność Lubelskiej Wytwórni Tytoniu Przemysłowego.

Na pierwszy rzut oka tekst przypomina zwykłą relację z życia zakładu pracy. W rzeczywistości jest jednak modelowym przykładem języka i logiki stalinizmu. Każde zdanie podporządkowane jest jednemu celowi – pokazaniu sukcesu, zaangażowania i ideologicznej czujności robotników.

Produkcja jako obowiązek ideologiczny

Punktem wyjścia dla całego artykułu nie jest sytuacja gospodarcza czy potrzeby rynku, lecz rocznica Wielkiej Rewolucji Październikowej. To właśnie jej „uczczenie” staje się impulsem do podejmowania zobowiązań produkcyjnych. Pracownicy zakładu nie tylko realizują plan – oni go „przekraczają”, „zobowiązują się”, „walczą o wynik”. Produkcja tytoniu zostaje wpisana w szerszą narrację walki o socjalizm i budowy nowego ustroju. Nawet drobne oszczędności paliwa czy węgla przedstawiane są jako sukces o znaczeniu państwowym.

Liczby, które miały przekonywać

Artykuł jest nasycony konkretnymi danymi: tysiące kilogramów tytoniu, setki tysięcy złotych wartości produkcji, procentowe zmniejszenie strat. Te liczby nie pojawiają się przypadkowo – mają budować wrażenie precyzji i skuteczności systemu.

Czytelnik dowiaduje się, że:
– plan roczny zostanie wykonany przed terminem,
– produkcja osiągnie poziom 70 tys. kg,
– straty fermentacyjne zostaną ograniczone,
– zużycie paliwa i opału znacząco spadnie.

To język sukcesu, w którym nie ma miejsca na porażki, problemy czy realne trudności produkcyjne.

Kolektyw zamiast jednostki

Charakterystyczne jest również całkowite zatarcie roli jednostki. Nie ma tu konkretnych pracowników – jest „załoga”, „dział”, „sekcja”. Nawet działania specjalistyczne, jak kontrola wilgotności tytoniu czy organizacja transportu, przypisywane są zbiorowości.

„Czyn” jako narzędzie mobilizacji

Szczególne miejsce w artykule zajmuje tzw. „czyn październikowy”. Była to forma dobrowolnych – przynajmniej w teorii – zobowiązań podejmowanych przez pracowników z okazji ważnych rocznic politycznych. W praktyce stanowiły one element systemu nacisku. Zakłady pracy prześcigały się w deklaracjach: większa produkcja, mniejsze zużycie surowców, lepsza organizacja pracy. Wszystko po to, by wykazać lojalność wobec władzy i wpisać się w obowiązującą narrację.

Zródło:

Sztandar Ludu : pismo Polskiej Partii Robotniczej, 1953, R. 9, nr 249

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *