Przed wybuchem powstania listopadowego szpital wojskowy dla stacjonującego garnizonu znajdował się w jednym z budynków popijarskich (obecnie Narutowicza 2).

Dowiedziawszy się o tem, 11-go marca Kreutz powtórnie podstąpił pod Lublin. 

Ida Gliksztejn O 6 rano udałam się do komendy policji, by się czegoś dowiedzieć. Wszędzie pusto. Na wpół otwarte szuflady. Akta rozsypane po kątach. Policji już nie było.

Janina Smolińska Ja nie brałam udziału w obronie Lublina. No, moi koledzy, chłopcy szczególnie – tak. No, do tej obrony powołani byli raczej ludzie związani aktualnie i wcześniej z wojskiem. Czyli chodzi po prostu o ludzi już przeszkolonych. Pamiętam obronę Lublina.