„Nareszcie własne podwórko” – tak zaczynał się artykuł w jednym z numerów Kuriera Lubelskiego z 1957 roku. W kwietniu rozpoczynała się budowa zajezdni dla taboru Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Był to obszar o powierzchni ok. 5 ha, położony między szosą kraśnicką a nałęczowską. Początkowo te tereny należały do prywatnych właścicieli, które w następstwie zostały przejęte przez państwo na rzecz MPK. Sami właściciele byli zmuszeni tym samym do przeprowadzki na działki zamienne.  W sumie wyburzono ok. 11 domów. Rozbiórce uległa również była cegielnia.

Dzisiaj w tym miejscu już nie ma zajezdni. Tabor MPK przeniósł się do nowoczesnych hangarów przy ulicy Grygowej. Jednakże jak na tamte czasy, zajezdnia na Helenowie również uchodziła za niezwykle nowoczesną. Jej budowę zakończono w 1959 roku. Powstała tam hala: warsztatowa, postojowa, przeglądowa oraz budynki administracyjne. Miało to ogromne znaczenie dla wciąż rozbudowującego się taboru w powojennym Lublinie.

Kilka słów o Helenowie

Były to obszary uprawne Rur Jezuickich. W drugiej połowie XIX wieku założono tam osadę wokół dwóch dobrze wówczas prosperujących cegielni, których właścicielem był  Sendler Zylbert. Miał on żonę – Helenę od której imienia prawdopodobnie nazwano tą osadę. Teren ten włączono do Lublina w 1959 roku.

Żródła:

„Kurier Lubelski”, 1957 nr 4, [http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/dlibra/docmetadata?id=74385&from=publication – dostęp maj 2015]

I.Kowalczyk, Zwiedzamy Lublin. Przewodnik, Lublin 2011.

 

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer