Niegdyś przy ul. Wrońskiej znajdowały się niezwykłe zakłady, produkujące samoloty i karoserie samochodowe znane w całej Polsce. Jednakże zanim doszło do ich budowy, protoplasta familii Plage w Lublinie, przybyły z Niemiec ewangelik – Albert,  założył przy ulicy Bernardyńskiej niewielki zakład kotlarski (1860 r.) pod nazwą „Fabryka Wyrobów Miedzianych A. Plagego”. Fabryka miała zajmować się produkcją aparatów gorzelnianych, rondli i wanien na małą skalę.

Na przestrzeni parunastu lat, zakład p. Alberta zwiększył swoje obroty. Między czasie ze związku z Anną Justyną Gede, narodził się małżeństwu Plage – syn Emil, który po uzyskaniu odpowiedniego wykształcenia w 1897 roku odkupił od ojca dobrze prosperującą fabrykę za sumę 18 950 rubli i nazwał ją Fabryką Budowy Maszyn i Kotłów. Niespełna 2 lata po przejęciu zakładu, kupił plac na Bronowicach (wówczas był to jeszcze folwark poza granicami miasta), gdzie postawił nowe pomieszczenia na zakład mechaniczny i dwie kotlarnie – żeliwną i miedzianą, instalując maszynę parową o mocy 16 kM. Celem fabryki miała być budowa kotłów parowych różnych systemów, aparatów do cukrowni („Lublin”, „Nieledew”, „Trawniki”), kompletnych urządzeń gorzelni, browarów, fabryk słodu, drożdży, krochmalni, syropu. Co ciekawe fabryka wprowadziła także do oferty maszyny ceglarskie, w które zaopatrywała cegielnie w Lublinie, Starej Wsi, Łucku i Hrubieszowie.

PIC_1-G-1631-1
Widok ogólny fabryki na Bronowicach

W pierwszym roku XX wieku nowa firma otrzymała oficjalną nazwę „Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz” (ciąg dalszy przekształcenia – w 1899 roku T. Plage zawiązał spółkę z z inżynierem Teofilem Emerykiem Laśkiewiczem, która początkowo miała trwać 10 lat). W 1901 roku Zakłady zostały nagrodzone wielkim złotym medalem  za swoje wyroby na słynnej Wystawie Rolniczo-Przemysłowej, urządzonej w Lublinie na terenach przy ul. Lipowej (okolice dawnego Domu Żołnierza). Już wtedy nabywcami kotłów i aparatów dla przemysłu spożywczego byli producenci z kraju i odległych guberni cesarstwa. Toteż firma musiała rozwinąć swoje przedstawicielstwa m. in. w Warszawie, Kijowie i Petersburgu. Do tego celu nawiązano współprace z p. Ludwikiem Rehne, synem przedsiębiorcy z Będzina, który władał kilkoma językami. To właśnie on został przedstawicielem lubelskiej firmy w Petersburgu (współpracował do 1914 roku).

Widocznie rozwój petersburskich kontaktów niezwykle się opłacił, gdyż 4 maja 1914 roku „Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz” otrzymały list z propozycją uruchomienia kadłubów pełnomorskich okrętów wojennych.  Oferta przewidywała całkowitą ich produkcję w Lublinie oraz montaż przez ekipę fabryczną w Nowogrodzie. Niestety nie wiadomo czy została ona wykonana.

Podczas I wojny światowej, w lipcu 1915 roku wycofujące się z Lublina wojska rosyjskie zarekwirowały – ile się tylko dało – maszyny i urządzenia przemysłowe, niszcząc po drodze wiele budynków fabrycznych. Łupem padły cenne miedziane części do maszyn, kotły miedziane i wszelaka aparatura. Zniszczeniu uległy gorzelnie, rektyfikacje, wytwórnie klinkieru. Z kolei wojska i władze austriackie, kiedy tylko wkroczyły do Lublina, zarządziły remanent tego, co w zakładach produkcyjnych jeszcze zostało. Ścisłej ewidencji podlegały wszystkie firmy zatrudniające powyżej szesnastu robotników. Wszystkie zakłady musiały zmniejszyć produkcję, ubiegać się o koncesje oraz dostawę surowców, których ciągle w latach wojny brakowało. W tych trudnych czasach firma „Plage i Laśkiewicz” rozpoczęła wyrób kuchni polowych, menażek i kociołków.

Koniec wojny stał się nowym początkiem dla zakładu, który całkowicie zmienił profil i charakter produkcji. W 1909 zmarł nagle i bezpotomnie w wieku 41 lat Emil Plage. Spadkobiercami zakładu zostali żyjący jeszcze rodzice – Albert i Anna Plage, wdowa po Emilu, cztery siostry Emila – Leokadia, Justyna, Wilhelmina i Gabriela, oraz brat Edmund. W ich imieniu firmą dalej zarządzali inżynier Teofil Laśkiewicz i Józef Laube. Rok, dwa lata później pomarli starsi państwo Plage, rodzeństwo zaś odsprzedało swoje udziały inżynierowi Laśkiewiczowi – 10 procent i inżynierowi Kazimierzowi Arkuszewskiemu – 90 procent, zastrzegając dla firmy dawną nazwę „Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz”.

Inżynier Arkuszewski mając do dyspozycji dobrze wykwalifikowaną kadrę, postanowił wdrożyć do produkcji pierwszy model samolotu. W tym celu uruchomił nowoczesny dział lotniczy. Poza tym 4 października 1919 roku, jako przedstawiciel i właściciel zakładów, zwrócił się oficjalnie na piśmie do inspektora wojsk lotniczych z intencją uruchomienia w Lublinie produkcji samolotów.

Po wcześniejszym komisyjnym sprawdzeniu przydatności zakładu do podjęcia produkcji lotniczej przyszły zamówienia na dostawę 300 sztuk samolotów jedno- i dwupłatowych myśliwców typu Ansaldo A-1 „Balilla” oraz maszyn typu Ansaldo A-300 na włoskiej licencji. Ten typ maszyn stanowił bowiem wyposażenie większości jednostek naszego lotnictwa. Pierwszy polski samolot zbudowany w polskiej fabryce samolotów w Lublinie wzleciał w niebo 19 czerwca 1921 roku. Po nim poszybowały następne, jednakże loty większości z nich nie zakończyły się pomyślnie. Wielu pilotów uwikłało się w sidła śmierci. Ta zła sława Zakładów „E. Plage i T. Laśkiewicz” trwała, aż do zmiany zarządu i reorganizacji firmy. Po tych zmianach, nowe samoloty typu „Potez 15” i „Potez 25” nie stanowiły już zagrożenia dla załogi.

W 1927 roku głównym konstruktorem zakładów został inżynier Jerzy Rudlicki, który już w gimnazjum konstruował swoje latające maszyny, a potem w Paryżu ukończył Wyższą Uczelnię Lotniczą. Spod jego ręki wyszły słynne na całą Polskę „R-ki”. Były to płatowce R-VIII, R-X, R-XIII typu liniowego, bombowego i turystycznego oraz pasażerskie R-XIX i R-XI, a także sportowy Lublin R-XII i holenderskie Fokkery.

Jednakże w słynnej wersji samolotu Lublin R-XIII pojawiły się drobne, lecz znaczące usterki, które stały się powodem bankructwa firmy. Departament Lotnictwa cofnął swoją „rekomendację”, wydając tym maszynom jak najgorszą opinię. Wycofane też zostały wszystkie zamówienia. W 1935 roku firma „Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz” w Lublinie upadła, a w roku kolejnym została upaństwowiona i poważnie zreorganizowana, a także przemianowana na Lubelską Wytwórnię Samolotów.

PIC_1-G-1631-2
Wnętrze hali montażowej
PIC_1-G-1631-3
Wnętrze hali montażowej
PIC_1-G-1631-5
Maszyny produkcyjne
PIC_1-G-1631-6
Warsztaty
PIC_1-G-1631-7
Warsztaty
PIC_1-G-1631-8
Laboratorium prób wytrzymałościowych
PIC_1-G-1631-9 (1)
Próby wytrzymałościowe
PIC_1-G-1631-10
Samoloty Lublin R-X i R-IX

Bibliografia:

M. Denys, „Z dziejów lubelskiego przemysłu: Mały zakład kotlarski trzech czeladników”, „Na przykład”, 1995 nr 30.

Pamiętnik Lubelski. Kalendarz Ilustrowany na rok 1904, Lublin 1904.

Fotografie sygn. 1-G-1631-9, 1-G-1631-2, 1-G-1631-3, 1-G-1631-5, 1-G-1631-6, 1-G-1631-8, 1-G-1631-10, 1-G-1631-7, 1-G-1631-1, [http://nac.gov.pl – dostęp listopad 2014]

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer