Ksiądz Joachim Słotwiński urodził się w 1819 roku w Bełżycach. Po ukończeniu szkół wstąpił do konwentu oo. Dominikanów w Lublinie, gdzie przyjął święcenia. Przez 20 lat przebywał w zakonie, pełniąc tam różne obowiązki.

W 1865 roku, za czasów biskupa Sosnowskiego sekularyzował się na kapłana świeckiego i zaraz przejął obowiązki parafialne. Około 1870 roku objął w opiekę parafię w Abramowicach. Jak opisuje Przegląd Katolicki z 1895 roku, tj. roku śmierci księdza, stosunek parafii abramowickiej do nowego kapłana był iście budujący. Taktem w postępowaniu oraz rozsądkiem zdobywał uznanie nawet innowierców. Dowodem była taka okoliczność. W 1880 roku (inne źródła podają rok 1883) majątek Abramowice przejęty został przez Wajsbergów, pochodzenia żydowskiego. Państwo Wajsbergowie darzyli sędziwego już kapłana ogromnym szacunkiem.

Proboszcz pracował na parafii sam. Nie miał wikariusza. Szczególne miejsce w jego życiu pełniło ogrodnictwo. Tym uwielbiał się zajmować. Urządził przy parafii sad proboszczowski, który gazeta wychwalała pod niebiosa, uznając go za najlepszy w diecezji lubelskiej. 🙂

Źródło:

Przegląd Katolicki, 1895 nr 5 [https://polona.pl/item/przeglad-katolicki-tygodnik-poswiecony-sprawom-religijnym-spolecznym-i-kulturalnym,NTExMjUzMTk/12/ – dostęp marzec 2021 ]

Podziel się
Przeczytaj także:  O naszej miejskiej gwarze, A-H

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer