Zabytki to nie tylko wielkie kościoły, mury zamków czy pałace. To też mała architektura, która wymaga troski człowieka. Rzadko wpada pod kontrolę konserwatorską. Chociażby małe przydrożne kapliczki i krzyże. W Lublinie mamy ich wiele. To jedyne chyba pozostałości po dawnych wsiach, które dziś stały się dzielnicami miasta.

O jedną z nich dba pan Stanisław Brzozowski. Jego rodzina od dziesięcioleci opiekuje się kapliczką przy starej ulicy Poligonowej zaraz za skrzyżowaniem z nową ul. Zelwerowicza. Z informacji mi przedstawionych Została ona ufundowana i wybudowana przez społeczność lokalną ku czci Niepodległej Ojczyzny w 1937 roku. Pomimo częstych napraw jej stan wymaga większej ingerencji, by mogła kolejnym pokoleniom przypominać o ważnych dla naszej dużej ale i tej „małej” ojczyzny wydarzeniach.

Obecnie rodzina p. Brzozowskiego zbiera fundusz na jej renowację. Bardzo prosimy każdego, kto może o dołożenie swojej choćby symbolicznej cegiełki do zbiórki. Razem możemy naprawdę dużo! Kto nie może wspomóc choćby złotówką, niech chociaż udostępni zbiórkę dalej.

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/kapliczka

Podziel się
Przeczytaj także:  Niezwykła akcja "Kuriera Lubelskiego"

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.