Szkoła pielęgniarek w Lublinie

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

Przy ulicy Jaczewskiego 5 stoi gmach dawnej szkoły pielęgniarek, zaprojektowanej przez Zenona Buczkowskiego w 1956 roku. W czasopiśmie Architektura znalazł się dość obszerny opis tego projektu, który wykonał sam jego autor.

Średnie szkoły medyczne w Polsce okresu słusznie minionego, oferowały różne specjalności, takie jak pielęgniarstwo, położnictwo, pediatrię, dietetykę i laborantkę. Szczególnie popularne były szkoły pielęgniarek, ze względu na duże zapotrzebowanie w lecznictwie. Wysokie wymagania stawiane przez resort zdrowia i pacjentów prowadziły do konieczności tworzenia odpowiednich warunków dla uczennic, które musiały wykazywać zamiłowanie do zawodu i posiadać średnie wykształcenie. Nauka trwała dwa lata, obejmując przedmioty ogólnokształcące i specjalistyczne, wraz z praktykami w szkołach i szpitalach.

Te szkoły zwykle znajdowały się w większych miastach, blisko szpitali wielospecjalistycznych, ułatwiając praktyki i kontakt z lekarzami. Często miały internaty, mieszczące uczennice, instruktorki i część administracji. Internaty promowały kulturę higieny, umiłowanie porządku i współżycie społeczne, będące ważnymi aspektami zawodu pielęgniarki. Pokoje internatów były przystosowane do potrzeb uczennic, z łóżkami szpitalnymi i specjalnymi sypialniami dla odpoczynku po dyżurach.

Pod koniec lat 50. szkól tego rodzaju było w Polsce kilkanaście, ale tylko jedna zrealizowana wg nowych wymagań. To budynek według projektu p. Buczkowskiego i Garlińskiego w Kaliszu. Ale jak to bywa, okazało się że popełniono w nim błędy, o których już nie można było mówić w przypadku naszej lubelskiej placówki. Powszechnie jednak się utarło, że zarówno szkoła kaliska jak i lubelska miała stanowić swoisty kanon.

Szkoła pielęgniarek w Lublinie powstała obok szpitala miejskiego i w sąsiedztwie realizowanego wówczas szpitala Akademii Medycznej. Wybrany teren zapewniał uczennicom możliwość uprawiania sportów i wypoczynku, a w szkole założenia samowystarczalnego gospodarstwa warzywno-owocowego.

Układ bryłowy 2-kondygnacjowego budynku został pomyślany tak, by zapewnić dobre wewnętrzne powiązanie komunikacyjne łatwe dostawy gospodarcze (dziedziniec wyodrębniony), łatwy kontakt sali gimnastycznej z boiskami i właściwe nasłonecznienie szal szkolnych. Wewnętrzne
patio powiększa jadalnię i hall oraz wiąże dużą salę gimnastyczną z otwartym wnętrzem zielonego „saloniku“.

Mieszkania personelu, hotel instruktorek, warsztaty, stacja „trafo“ i sypialnie po nocnych dyżurach, znalazły się w wydzielonej bryle zespołu, lecz z połączeniami wewnętrznymi z internatem. Internat stanowił blok prostopadły do ulicy, położony w ogrodzie, a szkoła — blok biegnący wzdłuż ulicy Północnej, jednak z klasami umieszczonymi od dziedzińca. Jedno kontrolowane wejście do wspólnego hallu szkoły i internatu zapewnia obserwację wchodzących, zwłaszcza tych nieproszonych. Dla tych zaproszonych natomiast, zaprojektowano na parterze pokój przyjęć i świetlicę, która po połączeniu z jadalnią mieściła 250 osób.

Poza tym parter budynku przeznaczono na administrację szkoły z gabinetem lekarza, infirmerią z wyjściem awaryjnym, bibliotekę i czytelnię i urządzenia gospodarcze takie jak: racjonalnie wyposażoną kuchnię typu szpitalnego z ciepłym stołem, pozwalającym na spożycie posiłku w
różnych godzinach oraz pralnię zmechanizowaną, przepierającą poza bielizną szkoły i internatu, wszystką bieliznę osobistą uczennic.

Na pierwszym piętrze znalazły się trzy duże klasy, pokój konferencyjny, pokoje pomocy naukowych, a w części internatowej 50 pokoi 4-osobowych z wbudowanymi szafami, pokój wychowawczyni i węzeł sanitarny z pokojem czyszczenia garderoby, pralnią przepierek, kuchnią podręczną, magazynami bielizny itp. pomieszczeniami usługowymi.

Drugie piętro internatu było bliźniaczo podobne. Szkoła miała charakterystyczne pomieszczenia, spotykane tylko w zakładach kształcących pielęgniarki. Są to sale demonstracyjne z pokojem przygotowawczym oraz łazienka demonstracyjna. Manekiny i lalki, spoczywające w łóżkach
sal demonstracyjnych zastępują pacjentów, na których zdobywa przyszła pielęgniarka swe pierwsze doświadczenia.

W wannie łazienki demonstracyjnej każda z uczennic musiała się uporać początkowo z bezwładnym korpusem dużej lalki, później próbuje kąpać swą (koleżankę, by wreszcie dać sobie radę z pacjentem szpitala).

Kuchnia ćwiczebna, ulokowana na tym piętrze, służy nauce dietetyki, a w laboratorium chemicznym ćwiczą się dziewczęta w chemii i we wszystkim, co uzupełnia w tej dziedzinie wiedzę przyszłej „prawej ręki“ lekarza.

W podziemiach umieszczono kotłownię ze składem opału, komory wentylacyjne, magazyny kuchenne i chłodnię, połączone windą z przygotowalnią kuchni głównej oraz dwustuszafkową szatnię uczennic, dostępną z hallu wejściowego. Budynek wyposażono we wszystkie konieczne instalacje, nie wyłączając centrali telefonicznej, kombajnu do bicia piany i wyrobu wędlin oraz rozpylaczy wody na prasowaną bieliznę.

Kubatura budynku wyniosła 25.000 m sześć.

Źródło: Architektura, 1956 nr 5 [https://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/publication/82289/edition/81998/content – dostęp 2023]

Polecane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *