Miasto nasze przez wieki ulegało wielu przemianom.

„Kto przyjdzie na to miejsce, ujrzeć może wzruszający zarys kościoła, którego nie ma. Jeśli umie wyobraźnią widzieć, z powietrza wyprowadzi sobie na tych fundamentach mury nawy, wieży i kaplic” –  1936 r. Józef Czechowicz.

Zapraszamy państwa na niezwykłą  podróż w przeszłość. Cofnijmy się do roku 1852, kiedy słynny artysta Adam Lerue przemierzał lubelskie ulice. Swoją wędrówkę zacznijmy w okolicy drewnianego mostu na Bystrzycy, przez który biegnie trakt zamojski.