W prasie lubelskiej z 1935 roku rozeszła się wieść o śmierci siostry pierwszego przywódcy Radzieckiej Rosji – Włodzimierza Lenina.

Od wczesnej młodości Anna Elizarowa-Uljanowa była wierną współtowarzyszką brata w jego rewolucyjnych zapędach. Brała udział w wielu wystąpieniach. Najgłośniejszą sprawą był zamach na cara Aleksandra w Petersburgu w roku 1887. Za to skazano ją na odpokutowanie win na Syberii. Po rewolucji pracowała jako dziennikarka, redagując tygodnik „Proletariacka rewolucja”.

Okazuje się, że podczas wojny polsko-bolszewickiej (1920 r.) zaszczyciła swoją obecnością nasze miasto. Anna znajdowała się wówczas na froncie wołyńskim, prowadząc energiczną agitację wśród ludności na terenach okupowanych. Zbyt pewna swego bezpieczeństwa, została schwytana przez polskie oddziały. Oczywiście dalsze jej talenty do kłamania w żywe oczy dawały o sobie znać, tak więc zaczęła symulować chorobę. I tak trafiła na obserwację do szpitala Jana Bożego w Lublinie. Tam przebywała szereg dni, podczas których bynajmniej nie omieszkała prowadzić akcji wywrotowej.

Cel jaki sobie obrała nie był trudny ze względu na atmosferę jaka panowała wówczas w mieście. Z frontu zaczęły napływać niepomyślne informacje o ewakuacji wojska. Zdawało się, że lada dzień do Lublina wkroczą bolszewicy. Sama sytuacja w szpitalu w tamtym czasie była bardzo trudna. Dyrektor dr Mieczysław Biernacki zgodził się na leczenie ponad 20 bandytów z Zamku Lubelskiego. Mieli być oni pilnowani ale w praktyce nie było nad nimi żadnego dozoru. To też część zbiegła, grabiąc szpital z co wartościowszych przedmiotów. Pozostałych udało się dr. Biernackiemu namówić do wstąpienia do wojska. Przez to zdołano uniknąć groźby dalszych rabunków i gwałtów w szpitalu.

Wracając do siostry Lenina. Cała sytuacja w szpitalu Jana Bożego spowodowała, że część personelu uwierzyła agitatorce ze wschodu i utworzyła coś w rodzaju jaczejki (podstawowa komórka partii komunistycznej – przyp. red.). Wybrali oni nawet swojego dyrektora szpitala oraz kierowników od działów gospodarczych.

Na szczęście trwało to niedługo. Wkrótce Włodzimierz Lenin, po osobistej interwencji, odzyskał siostrę oddając w zamian trzech wysoko postawionych oficerów polskich. Po zwycięstwie Polaków w wojnie, sytuacja w szpitalu została uporządkowana.

Źródło:

Express Lubelski i Wołyński, 1935, Dodatek do nr 312 [http://bc.wbp.lublin.pl/dlibra/docmetadata?id=24220&from=latest – dostęp czerwiec 2016]

[fot.] Szpital przy Biernackiego 9, okres międzywojenny, [http://bc.wbp.lublin.pl/ – dostęp czerwiec 2016]

 

 

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer