Informacje o początkach funkcjonowania tejże instytucji zaczerpnąłem z międzywojennej lubelskiej prasy. Na łamach „Ziemi Lubelskiej” z 1929 roku pojawiło się doniesienie z „nowych inwestycji”.

Poza tytułową szkołą, dowiadujemy się, że od 1928 roku to dawne miasteczko (a w tym czasie osada) posiadało wybrukowaną jezdnię i doprowadzoną elektryczność do domów. Jednakże największy nacisk postawiono na osiągnięcia związane z edukacją. Co prawda początki szkolnictwa na tym terenie sięgają 1915 roku (działalność Macierzy Szkolnej), to jednak brakowało we wciąż rozrastającym się Głusku budynku z prawdziwego zdarzenia.

IMG_20140430_002656

Dlatego z tak wielkim entuzjazmem i dumą przyjęto wieść o nowej szkole. Budynek o 8 salach lekcyjnych został zaprojektowany przez znanego międzywojennego lubelskiego architekta – Bogdana Kelles-Krauzego w 1926 roku. Budowę ukończono w 1928 roku. Pochłonęła ona w sumie ok. 60 tys. złotych. Dużą część funduszy na ten cel przekazał ówczesny właściciel Abramowic – Henryk Sachs. Należy przy tym wspomnieć, że budowa nie była finansowana z funduszy zewnętrznych. Całość obciążeń pokryła lokalna społeczność.

Wraz z powstaniem nowej szkoły rozpoczęto organizację życia kulturalnego lokalnej społeczności. I tak w listopadzie 1928 roku zorganizowano orkiestrę szkolną na 30 instrumentów (na marginesie rok temu reaktywowano działalność tej orkiestry). Na początku grudnia powstało Koło Rodzicielskie, które swoimi działaniami doprowadziło do zaopatrzenia biedoty w ubrania. Prywatne fundusze na ten cel doprowadziły do sytuacji, że każde biedne dziecko miało w co się ubrać i obuć. Równocześnie Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej rozpoczęło kursy szycia. Z kolei Koło Młodzieży Wiejskiej dawało szereg przedstawień. Na Święta Bożego Narodzenia urządzono Jasełka, z których dochód przeznaczono na wycieczkę do Poznania. 6 stycznia 1929 roku zorganizowano choinkę.

Źródło:

„Ziemia Lubelska” 1929 nr 49 [polona.pl – dostęp luty 2016]

 

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer