Lublin, jak wiele miast w Polsce szczyci się corocznym Maratonem Lubelskim, jednakże takie biegi odbywały się już przed II wojną światową.

Na tyle, ile udało mi się ustalić, biegi organizowane przez Magistrat miejski odbywały się z małą przerwą od 1922 roku. To wtedy nasi włodarze ufundowali nowiutki puchar dla zwycięzcy. Był to czas, w którym rozumiano propagowanie sportu i lekkoatletyki przez urządzanie rozmaitych biegów ulicznych i na przełaj. Ofiarowany puchar w roku 1922 zdobył, mistrz Polski Stanisław Zifer z Warszawy.

W roku następnym, jak i 1924 nie urządzano biegu o ten puchar z niewiadomych przyczyn. Piękny postument przez te dwa lata prawdopodobnie ozdabiał biurko jednego z mecenasów sportu.

Rok 1925 przyniósł niewielkie wprawdzie ożywienie w ruchu sportowym, ale to wystarczyło, by Związek Lekkoatletyczny zorganizował po raz drugi bieg o puchar Magistratu m. Lublina. Minęły już wówczas czasy zwycięstw Zifera z Warszawy. Na horyzoncie polskiej lekkoatletyki zajaśniało nazwisko Sawarina z Pogoni Lwowskiej i jego kolegi klubowego, gimnazjalnego, Jerzego Hnatyka, biegającego pod pseudonimem „Jur”.

On to właśnie wygrał po pięknym finiszu przed pocztą nagrodę Magistratu. Aczkolwiek zwycięstwo „Jura”- nie było druzgocące, tzn. nie Wyprzedził on biegaczy o kilkaset metrów, to jednak widać było, że i w przyszłym roku będzie on poważnym kontokurentem.

Od tej pory, jak wynika z artykułu w Ziemi Lubelskiej z 1926 roku, biegi te odbywały się corocznie. Doniesienie prasowe uchyla nam trochę większy rąbek tajemnicy. Te wydarzenia cykliczne nosiły nazwę Biegu Okrężnego m. Lublina. W tymże roku bieg odbył się 27 czerwca o godzinie 12 w południe. Warunkiem udziału było posiadanie obywatelstwa Państwa polskiego oraz ukończenie 18 r. ż.

Trasa biegła ul. Foksal (1-Maja) – u wylotu ulicy na Bronowice – nową drogą (wtedy nazywana Aleją Jagiellońską – dziś Al. Piłsudskiego) – drogą na Rury (ul. Głęboka?) – drogą polną za Cmentarzem do kopca poległych – ścieżką polną do ul. Lipowej i Okopową do parku WKS (dziś jest tutaj budynek PKP). Długość trasy wynosiła 4,2 km. W biegu obowiązywały przepisy Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Każdy uczestnik musiał przejść badania lekarskie. Miały one miejsce w budynku Miejskiej Straży Ogniowej od godziny 10.30. Wpisowe na zawody wynosiło 2 zł.

Puchar mógł zostać zdobyty przez Klub lub zawodnika niestowarzyszonego. Pierwszych 5 zawodników na mecie otrzymywało specjalne żetony.

W tych zawodach zwyciężył ponownie Jerzy „Jur”. Tylko, że zmylił trasę, a raczej uczyniła to grupa innych biegaczy, i w związku z tym komisja unieważniła bieg. Przez co puchar miasta ,Jur” zdobył tylko po raz jeden. Rok 1927 przyniósł ponownie pewne zwycięstwo ,Jurowi”.

Źródła:

Ziemia Lubelska, 1926 nr 145, [https://polona.pl/item/ziemia-lubelska-r-22-i-e-21-nr-145-23-czerwca-1926,MTc1NDIxMDg/0 – dostęp czerwiec 2019]

Ziemia Lubelska, 1928 nr 278, [http://polona.pl/item/17544219/3/ – dostęp czerwiec 2015]

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer