Jak młyn braci Krauze szkodził okolicy?

Wesprzyj portal, udostępniając znajomym:

W 1929 roku Ziemia Lubelska opisywała problemy z jakimi borykają się mieszkańcy w pobliżu młyna braci Krauze.

W latach 1920-1922 i w następujących po nich latach, mieszkańcy dzielnic Lublina położonych wzdłuż rzeki Bystrzycy, a także właściciele tamtejszych posesji, zmagali się z poważnym problemem spowodowanym przez młyn braci Krauze, zlokalizowany na Tatarach. Działalność młyna wywołała nadmierne podniesienie poziomu wód rzeki, co skutkowało podtopieniem budynków, zalaniem piwnic, gnicie podłóg oraz powstawaniem niezdrowej wilgoci w mieszkaniach.

Problematyczna sytuacja w tych rejonach stworzyła niemożliwe do zniesienia warunki życia dla mieszkańców. W odpowiedzi na te trudności, zaczęto składać liczne skargi do władz lokalnych i rządowych. Skargi te trafiały do różnych instytucji, w tym do policji, magistratu, urzędu starościńskiego, województwa oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Mieszkańcy i właściciele posesji wyrażali swoje niezadowolenie za pomocą zażaleń, protestów, rekursów i innych form prawnych.

Firma Krauze, odpowiedzialna za działanie młyna, sprytnie unikała odpowiedzialności i obowiązków nałożonych przez władze. W międzyczasie sytuacja ekologiczna wzdłuż rzeki Bystrzycy pogarszała się. Koryto rzeki nie było odpowiednio utrzymywane, nie było czyszczone ani pogłębiane, co prowadziło do nasilania się problemów mieszkańców z każdym rokiem i każdym kolejnym spiętrzeniem wody.

W związku z narastającym problemem miało miejsce spotkanie wodno-prawne przy młynie. W spotkaniu uczestniczyli delegat urzędu wojewódzkiego, inżynier wodny, profesor Politechniki Warszawskiej – M. Rybczyński, przedstawiciele magistratu miasta Lublina, w tym inżynier miejski Zamorowski oraz lekarz miejski dr Garbaczewski. Celem tego spotkania było bezsporne ustalenie pretensji oraz sporządzenie wykazu właścicieli miejskich posesji, którzy ponieśli straty wskutek spiętrzanej wody.

Dodatkowo, wszyscy zainteresowani, w tym osoby spoza Lublina, byli zobowiązani stawić się na miejscu w czasie urzędowania komisji, aby zgłosić swoje pretensje. Ten kryzys środowiskowy i społeczny w Lublinie stał się przestrogą dla innych miast i podkreślał znaczenie odpowiedzialnego zarządzania zasobami naturalnymi oraz infrastrukturą miejską.

Źródło:

Ziemia Lubelska, 1929 nr 255, [https://polona.pl/item-view/2c418c6d-9408-4031-aac5-410f88fea181?page=2 – dostęp listopad 2023]

Zdjęcie: AP, Lubelskie Archiwum Cyfrowe, http://lac.lublin.pl/foto/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *