Redaktor „Gazety Przemysłowo-Rzemieślniczej” Aleksander Choiński odwiedził Lublin w listopadzie 1878 roku i postanowił opisać działające tam 4 drukarnie.

W 1879 roku Lublin posiadał zakłady: Rządu Gubernialnego, Drukarnia Kossakowskiego w posiadaniu wdowy po ś.p. Władysławie Kossakowskim, Józefa Nowaczyńskiego i tzw. żydowską, będącą w posiadaniu Herszenhorna i Schneidermessera na ulicy Podzamcze.

Drukarnią Rządową kierował wówczas p. M. Wagmajster – 70-letni nestor drukarzy lubelskich, z 50-letnim stażem przy kaszcie. Dyrektorem był redaktor Dziennika Gubernialnego. Panowała w niej czystość i porządek. Zakład posiłkował się jedną maszyną pośpieszną. Obok niej były sale poświęcone na pracownie litograficzne. Do 1878 roku, oprócz prac zlecanych przez rząd, w tym zakładzie drukowano Kurjer Lubelski. Drukarnia znajdowała się przy Placu Litewskim 3, w Pałacu Rządu Gubernialnego.

Zakład należący do wdowy po Kossakowskim, był prężnie działającą prywatną placówką. To ona wydawała Gazetę Lubelską i wysokonakładowy Kalendarz. Poza tym produkowała afisze teatralne, bilety, klepsydry, a nawet roboty rządowe, nie podlegające atrybucji rządu gubernialnego. Stamtąd również zszedł „Przewodnik po Lublinie” Władysława Zielińskiego. Zakład posiadał jedną maszynę pospieszną. Jego kierownikiem był p. Kisiel, kiedyś starszy zecer drukarni warszawskiego Ober-Policmajstra. Mieścił się przy ul. Krakowskie Przedmieście nr 194 (obecnie nr 10).

Trzecią drukarnię prowadził p. Józef Nowaczyński, specjalista litograf, który właśnie wówczas skierował swoją działalność na litografię. Była to dość pokaźna drukarnia z wieloma uporządkowanymi pismami. W dwóch ogromnych szafach znajdowało się wiele pism z ozdobnymi tytułami. Czcionki były poukładane w specjalnych szufladach z przegródkami. Zakład mieścił się w byłym klasztorze po-kapucyńskim, w sali obszernej, widnej (ul. Krakowskie Przedmieście nr 176, róg ul. Gubernatorskiej – dzisiaj Kościuszki 4). Zatrudniał kilkunastu pracowników. Posiadał tylko prasy ręczne.

Czwarta drukarnia – tzw. żydowska mieściła się obok dawnego zamku, a wówczas więzienia, w obszernym lokalu przy ulicy Podzamcze. Była w posiadaniu dwóch panów: Herszenhorna i Schneidermessera. Drukowane były tam głównie dzieła w języku jidysz. Czynna niemal non-stop. Nawet w nocy. Posiadała 2 maszyny pośpieszne, poprzednio używane przez drukarnie warszawskie. Obok niej mieściła się polska i rosyjska zecernia, stereotypownia i gisernia, a także obszerny skład dzieł żydowskich, religijnych już oprawionych. To tutaj została wytłoczona „Monografja Lublina” Władysława Zielińskiego.

Źródło:

„Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza”, 1879 nr 1, [http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=54236 – dostęp czerwiec 2017]

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer