Od początku 1918 roku tworzył się w Lublinie oddział artylerii. Był to początek odbudowy polskiej państwowości.

Po ustąpieniu okupantów nie było już większych problemów by utworzyć oddział uzbrojony. Zewsząd zaczęli napływać ochotnicy, a magazynach zalegał materiał, który z powodzeniem wystarczył do sformowania pierwszej jednostki.

Gorzej było z artylerią, bo przybyłym z por. Wąsowiczem 10 artylerzystom legionistom było bardzo trudno zdobyć armaty. Jedni pojechali po nie do Przemyśla, a drudzy aż do Krakowa, czy do Kowla. Po upływie 3 tygodni znalazły się w naszym mieście armaty, konie i uprząż. Kwatera artylerzystów znajdowała się w drewnianych barakach za rogatką warszawską.

W połowie listopada już powstał I pluton z armatkami 37 mm, gotowy do wymarszu w pole. Pluton ten wyszedł pod komendą por. Wąsowicza wraz z Batalionem Lubelskim pod Rawę Ruską, gdzie odznaczył się w zajęciu tej miejscowości.

Tymczasem w Lublinie… postępowała organizacja I baterii konnej. Oddział ten składał się w 3/4 z ochotników, a w 1/4 z chłopów z okolicy Białej Podlaskiej. Dowództwo nad nim przejął kap. Kiwerski, który wyruszył na front pod Sokal. Bateria ta do połowy maja 1919 roku brała udział w bitwach pod Włodzimierzem Wołyńskim, Uściługiem, Uhrynowem, Oszeżowem. Odznaczyła się przy obronie wsi Kadłubisk, gdzie stali Ukraińcy z karabinem maszynowym oddaleni od wsi na 30 – 60 kroków. Dzięki odwadze baterii odbito atak i wzięto Ukraińców do niewoli.

W tym czasie w Lublinie utworzono oddział zapasowy złożony z materiału ludzkiego z poboru. Gdy w maju bateria konna powróciła do miasta, dostarczyła temu oddziałowi kilku oficerów. I rozpoczął się żmudny okres szkoleń.

Źródło:

Głos Lubelski 1919 nr 325, [http://bc.wbp.lublin.pl/dlibra/docmetadata?id=5862&from=&dirids=1&ver_id=&lp=2&QI= – dostęp luty 2021]

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer

Podziel się
Jeżeli podobał się Tobie ten post, proszę

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pozwoli mi to nadal rozwijać ten portal.