W 1911 roku na targu za Magistratem (teren między Świętoduską a Lubartowską) pojawił się ciekawy jegomość.

Majową porą od kilku dni kręcił się przybyły z Odessy Żyd z papugą, która wyciąga „torebki szczęścia” po 3 i 5 kopiejek. W torebkach tych były umieszczone przepowiednie i rozmaite świecidełka o groszowej wartości.

Pomysłowy wyrwigrosz otoczony był tłumem łatwowiernych do tego stopnia, że aż trudno się było do niego dostać.

Żródło:

Ziemia Lubelska, 1911 nr 122, [https://polona.pl/item/ziemia-lubelska-r-6-nr-122-5-maja-1911,MTc1MjU1MTY/2/#info:metadata – dostęp maj 2021]

Przeczytaj także:  Kiedy cmentarz przeszkadzał...

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer

Podziel się
Jeżeli podobał się Tobie ten post, proszę

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Pozwoli mi to nadal rozwijać ten portal.