Powstanie styczniowe wybuchło z powodu niezadowolenia Polaków z polityki rządzących nimi Rosjan. Nasi krajanie przyjmując pozę biernego oporu, stawali się coraz bardziej narażeni na terror i represje ze strony nieprzychylnych władz. Zachowania te doprowadziły 22 stycznia 1863 roku do ogłoszenia przez Polaków manifestu, a co za tym idzie rozpoczęcia powstania w nocy z 22/23 stycznia 1863 roku. Wszystkie potyczki i walki zostały przyjęte pozytywnie przez inne narody – opinia międzynarodowa stawała po naszej stronie. Jednak pomimo wielu trudów i ofiar, powstanie okazało się klęską dla Polaków.
Przygotowania do powstania mieszkańcy Lublina podjęli już w 1861 roku. Wtedy z inicjatywy Leona Frankowskiego powstała pierwsza komórka konspiracyjna. Młodzież zaś prezentowała swoje niezadowolenie w formie zamieszek i starć z policją. Dnia 12 sierpnia 1861 roku doszło do manifestacji na Placu Litewskim, której celem było przypomnienie rocznicy Unii Lubelskiej. Wtedy zasłynęła Henryka Pustowójtówna, która przedarła się przez wojsko nieprzyjaciela, po czym dotarła pod pomnik i złożyła na nim kwiaty. Za to została zmuszona do opuszczenia miasta. Następna demonstracja odbyła się w dniu rocznicy Unii Horodelskiej. Ta zniewaga Rosjan częściowo przyczyniła się do wprowadzenia stanu wojennego w całym Królestwie.
Najbardziej aktywnym regionem Polski w czasie powstania styczniowego okazała się Lubelszczyzna. Liczba konspiratorów sięgnęła 700, jednakże z powodu szybkiego podjęcia decyzji o powstaniu, nie udało się zebrać odpowiedniej ilości broni. Oręż posiadało jedynie 1/3 wszystkich powstańców. W tym celu zorganizowano dwa oddziały, których zadaniem było zdobycie narzędzi do walki. Jedna grupa miała uderzyć w budynek obecnego ratusza, druga zaś powędrowała poza Lublin, by zdobyć Lubartów. Niestety działania obu kompanii zakończyły się fiaskiem. Ocaleli z oddziału lubartowskiego dołączyli w okolicach Kurowa do innych powstańców lubelskich, nad którymi rządy przejął 21-letni komisarz Leon Frankowski. Walczący, pod wodzą młodego dowódcy, osiągnęli kilka sukcesów: zniszczenie rosyjskiego konwoju pocztowego, stworzenie administracji powstańczej oraz szkolenie wojska pod Kazimierzem. Po jego rezygnacji, dowództwo przejął Antoni Zdanowicz, który, nie radząc sobie z nową funkcją, doprowadził 8 lutego do przegrania bitwy pod Słupczą. Jednak nie złamał się podczas przesłuchań, nie zdradził nikogo, co niestety przypłacił życiem.
Najbardziej w historii powstania wsławił się oddział generała Michała Heydenreicha „Kruka”, ponieważ był liczny, dobrze zorganizowany i uzbrojony. Pierwsza zwycięska bitwa miała miejsce pod Chruśliną. Mniej liczny oddział pułkownika Miednikowa został rozgromiony przez Polaków. Kolejny triumf odbył się w najpopularniejszej bitwie powstania styczniowego – pod Żyrzynem. Na wieść o zbliżającym się rosyjskim konwoju porucznika Laudańskiego (w postaci 200 tysięcy rubli), generał Kruk podjął decyzję o zastawieniu pułapki. Dnia 8 sierpnia 1863 roku liczniejsze wojsko polskie zwyciężyło tę najsławniejszą powstańczą potyczkę. Ten fakt bardzo zaniepokoił władze rosyjskie. Przewidując przyszłe działania generała, czyli wyprawę do Galicji po amunicję i posiłki, wrogowie 24 sierpnia 1863 roku otoczyli Polaków pod Fajsławicami. Ta bitwa nie wyszła na dobre oddziałom lubelskim. Większość powstańców trafiła w niewolę. Małej części żołnierzy udało się przebić przez wojska nieprzyjaciela, jednak nie zmieniło to biegu powstania. Grupa generała Kruka została ostatecznie rozgromiona w grudniu 1863 roku.
W tym czasie w Lublinie nie odbywały się żadne działania wojenne, jednak prężnie funkcjonowało państwo podziemne. Konspiratorzy pracowali w wielu miejscach, nawet w policji nieprzyjaciela, unikając dekonspiracji. Powstańcom bardzo przyczynili się dominikanie i kapucyni, którzy w swoich klasztorach organizowali kryjówki dla poszukiwanych. Ci drudzy zorganizowali również w swojej świątyni tajną drukarnię, która pod przewodnictwem brata Wacława Nowakowskiego rozpowszechniała manifesty, ulotki i druki powstańcze. Ważne miejsce w styczniowych starciach mieli też Żydzi. Jedni pomagali w walce, drudzy zaś – szczególnie kupcy, organizowali zaopatrzenie dla wojsk.

NDIGCZAS001744_1938_004
ppor. Jan Sawańczuk – jeden z uczestników powstania styczniowego na Lubelszczyźnie

Końcowa faza powstania miała miejsce na początku 1864 roku. Działania podejmowane przez ówczesnego dyktatora powstania – Romualda Traugutta nie przyniosły skutków, a doprowadziły do jego aresztowania 10 kwietnia 1864 roku. Kolejne oddziały powstańców były gromione przez nieprzyjaciela. Ostatnią, czynną grupą pozostał pułk konny księdza Stanisława Brzóski, który walecznie opierał się wojskom nieprzyjaciela aż do grudnia 1864 roku. Dopiero, gdy kurierka Antonina Konarzewska pod wpływem tortur wyjawiła miejsce pobytu dowódcy, został on schwytany i skazany na powieszenie. Wyrok został wykonany w Sokołowie na oczach dziesięciotysięcznego tłumu. Po tym wydarzeniu ksiądz Stanisław Brzóska stał się legendą w historii Lublina.
Powstanie styczniowe było jednym z najważniejszych zrywów niepodległościowych Polski. Pomimo faktu, że okazało się klęską, wiele zwycięskich bitw podbudowało naszych żołnierzy i upewniło ich w przekonaniu, że potrafią stawić czoła wrogowi bez niczyjej pomocy (pobliskie kraje odmówiły nam wsparcia). Po zakończeniu walk sytuacja w kraju wróciła do normy sprzed powstania. Polacy mieli zakaz gromadzenia się na ulicach w grupach większych niż trzy osoby, nie odbywały się żadne masowe wydarzenia kulturalne. Próbowano również zakazać procesji kościelnych, jednak duchowieństwo do tego nie dopuściło. Waleczni Polacy wciąż potajemnie bojkotowali nieprzychylne władze, aż do odzyskania pełni wolności i niepodległości.

Bibliografia:
Dzieje Lublina: próba syntezy, T.1, pod red. J. Mazurkiewicza, Lublin 1965.
Lublin 1317-1967, pod red. H. Zinsa, Lublin 1967.
Bender R., Ludność miejska Lubelskiego w akcji przedpowstaniowej w latach 1861–1862, Lublin 1961.