Córy Koryntu na ulicy Szopena

W „Expressie Lubelskim i Wołyńskim” z 1937 roku pisano o niecodziennych „zjawiskach” na jednej z ważniejszych ulic Śródmieścia. Chodzi oczywiście o tytułową ulicę Szopena, którą jeden z dziennikarzy porównał do warszawskiego Czerniakowa.

Gdy zaczynała się pora wieczorna, ulica stawała się istnym przytuliskiem dla pań o lekkich obyczajach, w ślad za którymi pojawiali się ich „stali przyjaciele”, czyli po prostu pijani amatorzy podniebnych uniesień i inne rzezimieszki. Tak więc było to idealne pole do przeróżnych awantur i bójek, do których dochodziło nagminnie. Najgorzej było w lecie, kiedy mieszkańcy nie mogąc wytrzymać panujących upałów, nie mogli otworzyć okien, ze względu na dobiegające hałasy. Dzikie krzyki, wyzwiska i wołanie o pomoc, budziły, szarpały nerwy, tworzyły atmosferę stałego niepokoju mieszkańców, chcących spokojnie wypocząć, a przede wszystkim się wyspać.

Na domiar złego, pojawiła się wówczas także szajka opryszków zrywająca ze ścian i kradnąca szyldziki zamieszkującej ulicę inteligencji zawodowej. Jednemu z lekarzy zrywano już szyldzik parokrotnie. Nie było mowy również o pozostawianiu otwartych okien parterowych, gdyż wielokrotnie zdarzały się sytuacje, że złodzieje włazili przez otwarte okna do mieszkań i dokonywali kradzieży.

Źródło:

Express Lubelski i Wołyński, 1937 nr 141 – dod. 2, [http://bc.wbp.lublin.pl – dostęp październik 2015]

Podziel się
Przeczytaj także:  Pożar na Wólce Abramowickiej – historia rodzinna

3 odpowiedzi na „Córy Koryntu na ulicy Szopena”

  1. Awatar Tomasz
    Tomasz

    Załączone zdjęcie nie pasuje do artykułu – było ono wykonane przeszło dwadzieścia lat wcześniej niż historia z artykułu i przez ten czas wygląd elewacji budynku przy ul. Szopena 1 i Krakowskiego przedmieścia 70 uległ radykalnej zmianie – była w tym okresie przebudowana elewacja. Trochę mnie to dziwi, że Pan Tomasz jako historyk i miłośnik historii Lublina popełnia takie foux pas.

    1. Awatar Tomasz Brzuszkiewicz

      To jest związane z faktem, iż nie mam dostępu do legalnych źródeł zdjęć. Mam nadzieję że wkrótce ulegnie zmianie ten stan rzeczy. 🙂

  2. Awatar Tomasz
    Tomasz

    W sumie niewiele się zmieniło – rok czy dwa lata temu jak istniał „Klub 68” często „panienki” poszukujące sponsora za jedną noc stały wzdłuż sklepu „ADAM”, grupka z nich usiłowała się „zainstalować” w kamienicy w której mieszkam – udało mi się je skutecznie eksmitować. Klika lat temu nierzadkim zjawiskiem były pary uprawiające seks na klatkach schodowych pobliskich kamienic, zużyte prezerwatywy leżące na chodnikach czy podwórzach nie były niczym szczególnym podobnie jak i ekshibicjoniści biegający po ulicy. Ogólna tendencja do zamykania budynków skutecznie to zwalcza i zauważam że takich zjawisk jest coraz mniej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *