„Lublinianie. Wszyscy do kopania rowów przeciwlotniczych! Zapewniamy obronę bezbronnej ludności na wypadek bombardowania!”

Irena Karczewska   Zobacz transkrypcję nagrania.

Ida Gliksztejn 15 września, o godzinie mniej więcej 17 nadleciały bombowce i znowu się zaczęło. Wybuchy bomb wstrząsały miastem, a samoloty nad łąkami spuszczały się nisko, niziutko i kosiły z karabinów maszynowych. Nikt nie przypuszczał, że jesteśmy bez jakiejkolwiek obrony przeciwlotniczej, że już od pierwszych dni wojny jesteśmy zdani na pastwę złego losu.

Ida Gliksztejn O 6 rano udałam się do komendy policji, by się czegoś dowiedzieć. Wszędzie pusto. Na wpół otwarte szuflady. Akta rozsypane po kątach. Policji już nie było.